Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dynia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dynia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 października 2020

Dyniowe muffiny z czekoladą


Miękkie i długo zachowujące świeżość muffinki w jak najbardziej jesiennych kolorach. Idealne połączenie dyni i czekolady.

Dyniowe muffiny z czekoladą


Składniki:

  • 200 g mąki
  • 245 g puree z dyni (aby uzyskać puree należy pokroić dynię na kilka mniejszych części, usunąć gniazda nasienne lecz już nie obierać ze skóry; tak przygotowaną dynię włożyć do naczynia żaroodpornego z pokrywką, np. brytfanki lub zwyczajnie ułożyć dynię na blaszce od piekarnika ale pozawijać dokładnie folią aluminiową każdy kawałek i piec w 180°C przez ok 1 h. , po upieczeniu usunąć skórę i zmiksować gotowy miąższ blenderem lub przepuścić przez praskę, ewentualnie ubić tłuczkiem do ziemniaków. Można też dynię ugotować na parze; w tym celu należy ją obrać dodatkowo ze skóry i pokroić w kostkę i gotować do miękkości)
  • 60 g kropelek czekoladowych
  • 150 g miękkiego masła w temperaturze pokojowej
  • 1 jajko
  • 1 szczypta cynamonu
  • 120 g cukru trzcinowego
  • 3 g proszku do pieczenia
  • 1 szczypta soli

Procedura:

Przesianą mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, szczyptą soli i cynamonem. W dużej misce utrzeć na puszysto miękkie masło z cukrem. Następnie dodać jajko i puree z dyni i zmiksować. Potem stopniowo wsypywać mąkę z proszkiem, solą i cynamonem i wszystko dobrze połączyć. Na końcu dodać kropelki czekoladowe i wymieszać. Powstałą masę rozdzielić do foremek na muffinki (wyjdzie 12-13 sztuk) i piec w temp. 180°C przez ok. 20 min.

 Źródło:  przepis zmodyfikowany z włoskiego czasopisma "Cucinare bene" - listopad 2018



piątek, 8 listopada 2019

Dyniowe bułeczki II



Pyszne, mięciutkie i kolorowe bułeczki dyniowe, które zachowują świeżość na długo. Idealne do upieczenia w chłodne, szare i deszczowe dni aby rozświetlić smutną jesień...

Dyniowe bułeczki II

Składniki:
  • 250 g mąki pszennej wysokobiałkowej Manitoba
  • 250 g mąki tortowej
  • 250 g puree z dyni (aby uzyskać puree należy pokroić dynię na kilka mniejszych części, usunąć gniazda nasienne lecz już nie obierać ze skóry; tak przygotowaną dynię włożyć do naczynia żaroodpornego z pokrywką, np. brytfanki lub zwyczajnie ułożyć dynię na blaszce od piekarnika ale pozawijać dokładnie folią aluminiową każdy kawałek i piec w 180°C przez ok 1 h. , po upieczeniu usunąć skórę i zmiksować gotowy miąższ blenderem lub przepuścić przez praskę, ewentualnie ubić tłuczkiem do ziemniaków. Można też dynię ugotować na parze; w tym celu należy ją obrać dodatkowo ze skóry i pokroić w kostkę i gotować do miękkości)
  • 150 ml letniego mleka
  • 30 g di oliwy z oliwek
  • 20 g świeżych drożdży
  • 10 g soli

Procedura: 

Drożdże rozpuścić w letnim mleku. Do obszernej miski przesiać obie mąki, dodać oliwę i sól, wymieszać. Dodać puree z dyni, wlać mleko z drożdżami i wyrabiać ciasto aż stanie się sprężyste i elastyczne (można mikserem z hakami do ciasta drożdżowego lub w maszynie chlebowej). Starannie wyrobione ciasto pozostawić w misce pod przykryciem w ciepłym miejscu na ok 3 h aby podwoiło swoją objętość. Po tym czasie ciasto odgazować i podzielić na 10 równych części, z których będziemy formować teraz bułeczki. Gotowe bułeczki układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i przykryte ściereczką odstawić na 30 min. do ponownego podwojenia objętości. Potem piec  w piekarniku nagrzanym do 180°C  przez ok. 15-20 min. Wyjąć i ostudzić na kratce.

wtorek, 4 listopada 2014

Muffiny dyniowe z nadzieniem


Chyba wszyscy już pozamykali sezon dyniowy a u mnie wciąż jest bardzo dyniowo :) Nie wiem co tak często łączy się dynię wyłącznie z obchodami Halloween skoro to zacne i pokaźnych rozmiarów warzycho jest takie wytrzymałe ;) No bo dynia jeśli odpowiednio przechowywana "pociągnąć" może spokojnie i do grudnia (przynajmniej tak mi to tłumaczył mój teść, który to co tydzień "podkłada" mi mały-duży upominek ;) No więc lepiej nacieszyć się dynią póki czas. A czas jej właśnie jeszcze nie minął. 
Kochana, kolorowa jesień wciąż trwa i nie może obyć się bez ślicznych, pomarańczowych barw dyni :) Ona wciąż pozostaje majestatyczną królową ogródka! ;) Nie skazujmy jej tak szybko na abdykację ;) Dziś dla odmiany mam dla Was coś słodkiego (żegnamy się z dyniowym pieczywem w tym roku) i bardzo pysznego :) Spośród wielu przepisów na dyniowe muffinki, rozproszonych po wszelakich blogach, wybrałam do przetestowania ten oto tutaj (link do oryginału jak zawsze na dole przy źródle). Być może podkusiła mnie obecność nadzienia lub po prostu ładne zdjęcia na blogu, z którego pochodzi przepis. Sama nie wiem... Jedno jest pewne - te muffinki są znakomite! Upiekłam je już ze 2 razy i na tym chyba nie koniec! ;)


 Muffiny dyniowe z nadzieniem

Składniki:

Składniki suche:

  • 230 g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki przyprawy korzennej do piernika
  • szczypta soli
  • 3/4 łyżeczki sody oczyszczonej (w oryginale 1 płaska)

Składniki mokre:

  • 130 g cukru trzcinowego
  • 200 g puree z dyni (aby uzyskać puree należy pokroić dynię na kilka mniejszych części, usunąć gniazda nasienne lecz już nie obierać ze skóry; tak przygotowaną dynię włożyć do naczynia żaroodpornego z pokrywką, np. brytfanki lub zwyczajnie ułożyć dynię na blaszce od piekarnika ale pozawijać dokładnie folią aluminiową każdy kawałek i piec w 180°C przez ok 1 h. , po upieczeniu usunąć skórę i zmiksować gotowy miąższ blenderem lub przepuścić przez praskę, ewentualnie ubić tłuczkiem do ziemniaków. Można też dynię ugotować na parze; w tym celu należy ją obrać dodatkowo ze skóry i pokroić w kostkę i gotować do miękkości)
  • 150 ml oleju
  • 2 jajka

Nadzienie:

  • 100 g naturalnego serka (takiego do smarowania, byle nie topionego) lub ricotty
  • 2-3 łyżki cukru pudru (w zależności od upodobania i od tego czy serek jest mocno czy słabo słony)

Kruszonka:

  • 2 łyżeczki cukru trzcinowego
  • 1 łyżka masła
  • 3 łyżki mąki
  • 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu


Procedura:

Najpierw wymieszać serek z cukrem pudrem, małą łyżeczką nałożyć 12 porcji serka na tackę wyłożoną folią aluminiową i całość wstawić na 1-2 h do zamrażalnika (lub zrobić to dzień wcześniej tzn. zostawić na całą noc). Składniki kruszonki wymieszać, utrzeć w palcach, tworząc grudki i wstawić do lodówki. Kiedy serek się zmrozi, nastawić piekarnik na 175°C i wyłożyć formę papilotkami. Puree z dyni wymieszać z cukrem, wbić jajko, wlać olej – połączyć przy pomocy trzepaczki (nie miksować). Mąkę przesiać do innej miski, razem z solą, sodą i przyprawą do piernika. Wsypać suche składniki do mokrych i całość wymieszać na gęste, zwarte ciasto. Do papilotek rozłożyć po równo połowę ciasta dyniowego. Wyjąć z zamrażarki porcje serka, zdejmować z folii i kłaść na ciasto w papilotkach, na wierzch rozłożyć resztę ciasta, przykrywając całkowicie serek – ciasto jest zwarte, więc nie wypłynie z papilotki, nawet jeśli będzie go trochę więcej. Wierzch ciasta posypać kruszonką.Wstawić formę z muffinami do piekarnika i piec 30 minut – w połowie obrócić formę, by równomiernie się upiekły. Upieczone muffinki wyjąć od razu z piekarnika, zostawić na 5 min. w formie, po czym przełożyć na kratkę, by ostygły.

czwartek, 30 października 2014

Chałka dyniowa


Po bułeczkach przyszła i pora na chałkę :) Coś pociągnęło mnie ostatnio bardziej na dyniowe pieczywo niż na ciasta, ale co się tu dziwić skoro "drożdżowe" komponuje się z dynią tak wspaniale. I tak już od dawien dawna chodziła za mną taka oto pomarańczowa, pięknie wyrośnięta, słodka chałeczka. Może za parę chwil Was też najdzie? Lepiej sobie zanotować przepis by być przygotowanym na czas... ;)

Chałka dyniowa

Składniki:

  • 440 g mąki pszennej chlebowej
  • 7 g suszonych drożdży
  • 55 g cukru 
  • 125 ml ciepłej wody
  • 150 g puree z dyni (aby uzyskać puree należy pokroić dynię na kilka mniejszych części, usunąć gniazda nasienne lecz już nie obierać ze skóry; tak przygotowaną dynię włożyć do naczynia żaroodpornego z pokrywką, np. brytfanki lub zwyczajnie ułożyć dynię na blaszce od piekarnika ale pozawijać dokładnie folią aluminiową każdy kawałek i piec w 180°C przez ok 1 h. , po upieczeniu usunąć skórę i zmiksować gotowy miąższ blenderem lub przepuścić przez praskę, ewentualnie ubić tłuczkiem do ziemniaków. Można też dynię ugotować na parze; w tym celu należy ją obrać dodatkowo ze skóry i pokroić w kostkę i gotować do miękkości)
  • 1 jajko
  • 70 ml oleju słonecznikowego
  • 3/4 łyżeczki soli
  • 1,5 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • mleko na glazurę (ile trzeba)

Procedura: 

W misie mieszamy drożdże, wodę i cukier. Dodajemy jajko, puree, olej, wanilię, sól i większość mąki. Wyrabiamy ciasto dodając stopniowo pozostałą mąkę. Ciasto wyrabiamy kilka minut, tak aby było elastyczne i miękkie. Odstawiamy pod przykryciem w naoliwionej misce na około 1 - 1,5 h. Ciasto ma podwoić swoją objętość (można też tak jak ja wyrobić ciasto w maszynie do chleba - program "dough"). Po tym czasie ciasto dzielimy na 3 części i z każdej robimy wałek. Łączymy uzyskane 3 wałki zaplatając je jak warkocz. Powstanie nam w ten sposób 1 spora chałka. Przenosimy ją na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Przykrywamy i odstawiamy na 40-50 minut do ponownego wyrośnięcia.Wyrośniętą chałkę smarujemy mlekiem i pieczemy w 180°C przez ok. 30 - 40 minut. Wyjmujemy z piekarnika i studzimy na kratce.

niedziela, 26 października 2014

Dyniowe bułeczki


Jesień to jak najbardziej czas dyni. Na moim blogu nie mogło jej oczywiście zabraknąć. Co więcej wyrabianie dyniowego ciasta to frajda. Jest takie "inne", takie żywo pomarańczowe naturalnie kolorowe można by rzec, więc sam jego widok  przynosi niemałą radość. No dobrze. Widziałam ostatnio na rożnych blogach parę przepisów na dyniowe bułeczki i najbardziej zachwycił mnie ten, który dziś Wam prezentuje. Świetny, oryginalny pomysł na przygotowanie dekoracji bułeczek. Jak dla mnie prawdziwe dzieło sztuki! ;) Nic tylko patrzeć i podziwiać no i jeśli się już napatrzyło to ... ZJEŚĆ! :)

Dyniowe bułeczki

Składniki:
  • 260 g mąki pszennej wysokobiałkowej Manitoba
  • 260 g mąki tortowej
  • 250 g puree z dyni (aby uzyskać puree należy pokroić dynię na kilka mniejszych części, usunąć gniazda nasienne lecz już nie obierać ze skóry; tak przygotowaną dynię włożyć do naczynia żaroodpornego z pokrywką, np. brytfanki lub zwyczajnie ułożyć dynię na blaszce od piekarnika ale pozawijać dokładnie folią aluminiową każdy kawałek i piec w 180°C przez ok 1 h. , po upieczeniu usunąć skórę i zmiksować gotowy miąższ blenderem lub przepuścić przez praskę, ewentualnie ubić tłuczkiem do ziemniaków. Można też dynię ugotować na parze; w tym celu należy ją obrać dodatkowo ze skóry i pokroić w kostkę i gotować do miękkości)
  • 7 g suchych drożdży lub 25 g świeżych
  • 1 łyżeczka cukru
  • 100 ml letniej wody 
  • 1 łyżeczka soli (lub więcej w zależności od upodobania)
  • 2 łyżki oleju słonecznikowego lub oliwy z oliwek

Procedura: 

Jeśli używacie świeżych drożdży, należy najpierw zrobić zaczyn: pokruszyć drożdże do miski i rozmieszać je z 50 ml letniej wody i 3 łyżkami mąki i odstawić w ciepłe miejsce na 10 do 15 minut, przykryte ściereczką. (UWAGA: wodę i mąkę odejmujemy od składników przepisu! 
Wymieszać obie mąki (i ewentualnie suche drożdże, jeśli takie używamy), dodać puree z dyni i olej. Wlać rozczyn ze świeżymi drożdżami i rozpocząć pracę. Następnie dodać sól i pozostałą wodę i dalej wyrabiać (można też tak jak ja wyrobić ciasto w maszynie do chleba - program "dough" ale tylko samo wyrabianie bez opcji leżakowania). Kiedy ciasto wchłonie dobrze wszystkie składniki i stanie się gładkie i miękkie, uformować z niego okrągły bochenek i umieścić w dużej misce. Przykryć ściereczką i wstawić do piekarnika z włączonym światełkiem (nie ustawiamy żadnej temperatury; To jeszcze nie jest pieczenie!), na czas tzw. leżakowania i podwojenia objętości ok. 2-3 godzin (jeśli robicie ciasto w maszynie do chleba polecam Wam również przenieść ciasto do piekarnika i tam pozwolić mu rosnąć). 
Gdy tylko ciasto podwoi swoją objętość, wyjmijcie je z piekarnika i podzielcie na ok. 9 części, każda po 100 g i uformujcie okrągłe bułeczki. Jeśli chcecie możecie je upiec takie jakie są (oczywiście po dodatkowym leżakowaniu przez jakieś 30 min.) lub jak ja nadać bułeczkom sympatyczny kształt dyni: potrzebujecie w tym celu nici do gotowania np. lnianej  i wiążecie przy jej pomocy każdą bułeczkę i zaciskając równocześnie tak aby nić wcinając się w ciasto tworzyła 8 wypukłych ćwiartek a sama bułeczka przypominała z wyglądu małą dynię. Dla ułatwienia sobie pracy dobrze jest lekko naoliwić nitkę, aby nie przyklejała się zbytnio do ciasta (jeśli macie problem ze zrozumieniem  procesu postępowania zawsze możecie zerknąć na zdjęcia z oryginalnego linku, który znajdziecie pod przepisem). 
Gotowe bułeczki układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i przykryte ściereczką odstawić na 30 min. do ponownego podwojenia objętości. Po tym czasie, można piec je w piekarniku nagrzanym do 180°C przez ok. 25 min. Wyjąć i ostudzić na kratce. Przed zjedzeniem oczywiście usunąć nici. 

środa, 8 stycznia 2014

Ciasto dyniowe z cynamonem i czekoladą


Z reguły dynia kojarzy się z jesienią, ale mnie jednak towarzyszy ona i w zimie. Bardzo polubiłam jej smak tu we Włoszech, gdzie uprawiane są różne jej odmiany. Nawet w moim regionie wyhodowano jeden ciekawy gatunek, który z wyglądu przypomina chłopski kapelusz... jeśli jesteście ciekawi i chcecie zobaczyć tą dziwaczną dynię to wpiszcie po prostu w wyszukiwarce zdjęć "zucca bertagnina" i wam powinno wyskoczyć. Do ciasta, które dziś prezentuję, użyłam jednak dyni z Mantui ("zucca mantovana") o pięknej zielonej skorce i bardzo żywo pomarańczowym odcieniem miąższu. To moja zdecydowana faworytka wśród wszystkich dyń. Nadaje się znakomicie do kuchni wytrawnej jak i słodkiej. Nie wiem czy w Polsce jest dostępna, ale jakby co to przy okazji kiedy będziecie robić w sezonie wycieczkę do Włoch to warto sobie taką dynię przywieźć jako pamiątkę. Polecam!

Ciasto dyniowe z cynamonem i czekoladą

Składniki:
  • 200 g miąższu z dyni lub gotowego puré
  • 200 g mąki
  • 125 g cukru 
  • 50 ml oleju słonecznikowego
  • 2 jajka
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 50 g gorzkiej czekolady
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • cukier puder do dekoracji
  •  
Procedura: 

Jeśli nie posiadacie w domu gotowego puré, musicie najpierw upiec dynię. Miąższ zawijacie w folię aluminiową i pieczecie w piekarniku przez ok. 30 minut lub po prostu do uzyskania pożądanego przez was stopnia miękkości (jednak nie dłużej niż 1 h!) w temp. 200°C. Po tym czasie wyjmijcie go z piekarnika i zostawicie do przestudzenia a następnie zmiksujcie blenderem na krem. W oddzielnej misce ubijcie jajka z cukrem na puszystą masę a następnie połączcie je z dyniowym puré. Nie przerywając ubijania dodawajcie stopniowo przesianą mąkę, wymieszaną uprzednio z proszkiem do pieczenia, a potem wlewajcie wolnym strumieniem olej. Dodajcie mielony cynamon i pokrojoną na drobne kawałeczki czekoladę. Obniżcie temperaturę piekarnika do 180°C. Wyłóżcie papierem do pieczenia dno tortownicy 18 cm. Przelejcie do niej masę i wygładźcie zwilżonym grzbietem łyżki. Pieczcie ciasto ok. 40 minut lub do złotego koloru (możecie dla pewności sprawdzić patyczkiem). Wyjmijcie z piekarnika i ostudźcie a potem posypcie z wierzchu cukrem pudrem.


Źródło: Włoski miesięcznik "Cucinare bene" - Październik - n° 10 - Rok 2013