Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytryna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytryna. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 listopada 2020

Sernik cytrynowy na jogurcie greckim

 


Lekki sernik, który "nie zapycha" jak większość ciast twarogowych a cytrynowy smak nadaje mu świeżości i rześkości. Idealny dla łasuchów, co to dbają niejako o linię ale też nie odmawiają sobie małych przyjemności ;-)

Sernik cytrynowy na jogurcie greckim


Składniki:

  • 4 jajka
  • 650 g jogurtu greckiego, niesłodzonego
  • 160 g cukru
  • 70 g mąki
  • 3 g proszku do pieczenia
  • sok i skórka otarta z 1 cytryny

Procedura:

Oddzielić żółtka od białek i ubić te pierwsze wraz z cukrem na jasną, puszystą masę. Kolejno wsypywać powoli mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, przesiewając ją raz po raz przez sitko, bezpośrednio nad masą żółtkową i ubijać dalej acz delikatnie. Następnie dodać jogurt grecki, skórkę i sok z cytryny i dokładnie wymieszać, tak aby nie było grudek. W osobnym naczyniu ubić  białka na sztywno i połączyć je ostrożnie z masą żółtkową. Teraz całość przelać do tortownicy o wymiarach ok. 20 cm (u mnie kwadratowa o boku 21 cm), wyścielonej papierem do pieczenia lub odpowiednio natłuszczonej. Piec sernik w nagrzanym piekarniku do 165°C przez ok. 1 h (sprawdzić stan pieczenia patyczkiem po upływie 45 - 50 min, nie wcześniej!) Upieczone ciasto schłodzić w wyłączonym piekarniku a potem studzić jeszcze w temp. pokojowej a następnie w lodówce. Przed podaniem można posypać cukrem pudrem wedle uznania.

 Źródło:  przepis z włoskiego czasopisma "Più dolci"



niedziela, 29 marca 2020

Keks cytrynowy z kokosem


Jedno ze zwyczajnych, nie wyróżniających się niczym szczególnym ciast, które mimo to ucieszy niejedno podniebienie wyraźną, świeżą i zdecydowaną nutą cytrynową oraz delikatnym posmakiem kokosu.

Keks cytrynowy z kokosem

Składniki:

Na ciasto:
  • 100 g cukru
  • 160 g mąki
  • 25 g wiórków kokosowych
  • 130 g miękkiego masła, w temp. pokojowej
  • 3 jajka, rozbełtane
  • otarta skórka z 1 dużej cytryny, niewoskowanej
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 5 g proszku do pieczenia
  • 2 szczypty soli
Na polewę cytrynową:
  • 80 g cukru
  • 40 ml soku z cytryny
  • 30 ml wody
  • kolorowy maczek cukrowy  do dekoracji (ile trzeba)
Procedura:

Masło, cukier, sok i skórkę otartą z cytryny ubić na gładki krem. Stopniowo dodać rozbełtane jajka, nie zaprzestając miksowania, potem wsypywać w kilku partiach przesianą mąkę wraz z proszkiem do pieczenia i solą oraz wiórki kokosowe; wszystko dokładnie połączyć. Gotową masę przelać do małej keksówki  (21 x 11cm), wyłożonej papierem do pieczenia i wyrównać wierzch ciasta. Wsadzić do piekarnika i piec w 175°C przez ok. 40-45 min. Potem wyjąć i ostudzić. W międzyczasie przygotować  polewę cytrynową: w tym celu wymieszać razem podane składniki w niewielkim rondelku i lekko zagotować przez ok. 4 min.  i przestudzić. Następnie polać wielokrotnie upieczone ciasto powstałym syropem a potem posypać kolorowym maczkiem wedle uznania.

 Źródło: Włoskie czasopismo " In cucina con passione. Dolci al limone" 10/06/2019



piątek, 1 kwietnia 2016

Ciasteczka marchewkowo - cytrynowe


Po hucznych świętach i bogato zastawionych stołach lepiej przestawić się na coś zdrowego i zjeść coś w miarę lekkiego a jeszcze lepiej takiego z dodatkiem warzyw ;) Ciasteczka, które Wam dziś zaserwuję są właśnie z niewielką ilością masła, bez jajek, nie za słodkie, no i mocno marchewkowe i do tego przyjemnie pachnące cytryną :) Najlepiej spożywać je świeże, zaraz po upieczeniu. To takie ciasteczka na jeden dzień, miękkie i delikatne (osobiście nie polecam ich przechowywania bo tracą przy tym na wartości smakowej). Przypadną do gustu szczególnie dzieciom i osobom ceniącym sobie słodkie wypieki na bazie warzyw ;) Zachęcam do spróbowania.


Ciasteczka marchewkowo - cytrynowe

Składniki:
  • 75 g mąki
  • 2/3 łyżeczki proszku do pieczenia (trochę więcej niż pół)
  • 20 g miękkiego masła
  • 50 g cukru
  • 2 łyżki skórki otartej z cytryny 
  • 200 g marchwi, startej na drobnych oczkach tarki 
  • 1 mała szczypta soli
  • 1 łyżka zimnej wody (jeśli zajdzie taka potrzeba)

Procedura:

Do miski przesiać mąkę, proszek, sól i wymieszać. Z 50 g odmierzonego cukru odjąć 2 łyżki i odstawić na bok. W osobnym naczyniu utrzeć na krem masło z pozostałym cukrem i skórką otartą z cytryny. Do masy wmieszać kolejno startą marchewkę a potem mąkę z proszkiem i wszystko dokładnie połączyć aż otrzymamy miękkie ciasto (jeśli zachodzi taka potrzeba można dodać łyżkę zimnej wody). Gotową masę nabierać łyżeczką i bezpośrednio na blasze, wyłożonej uprzednio papierem do pieczenia, formować okrągłe ciasteczka, zachowując między nimi 5 cm odstępy. Posypać ciastka odstawionym na bok cukrem i piec przez 15-20 min, w nagrzanym do 180°C piekarniku. Powinno wyjść ok. 16 sztuk. Ostudzone ciastka można przed podaniem posypać cukrem pudrem .


 ŹródłoWłoska książka: "Oggi cucino io  -  Dolci e biscotti - 600 ricette facili e golose da tutto il mondo" Wydawnictwo Mondadori



czwartek, 10 marca 2016

Cytrynowo - makowa babka marmurkowa


Już czas najwyższy zacząć układać świąteczne menù :) No i babka oczywiście powinna się w nim znaleźć obowiązkowo ;) Przepisów po książkach, w necie, w gazetach i w starych notatnikach jest bez liku. Słowem jest doprawdy w czym wybierać! :) Ja tym razem zdecydowałam się na marmurek cytrynowo - makowy. A Wy?

Cytrynowo - makowa babka marmurkowa

Składniki:
  • 250 g mąki pszennej
  • 150 g drobnego cukru do wypieków
  • 200 g rozpuszczonego masła
  • 4 jajka + jedno białko
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżki kakao
  • skórka z jednej cytryny
  • ok. 80 g maku
  • kandyzowana skórka z cytryny pokrojona w kosteczkę (ile trzeba)
  • kakaowa posypka cukrowa typu pałeczki (ile trzeba)
  • ok. 170 g cukru pudru
  • mniej więcej 4 łyżki soku z cytryny 

Procedura:

Oddzielić białka od żółtek. Żółtka utrzeć z cukrem na puszystą masę. Dalej miksując dodać rozpuszczone masło, następnie przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia (masa stanie się bardzo zwarta i prawie sztywna ale taka ma być).
Ubić pianę z białek (5 sztuk) w osobnej misce. Połączyć delikatnie z ciastem. Masę podzielić na dwie części. Do jednej dodać dwie łyżki kakao, do drugiej skórkę z cytryny i mak. Wymieszać. Ciasto nakładać do formy z kominem o średnicy 22 cm (uprzednio solidnie natłuszczonej i wysypanej mąką) Najpierw warstwę jasnego ciasta, na to ciemne, potem znów jasne i na koniec ciemne. Wykałaczką lub końcówką łyżki delikatnie zamieszać ciasto w formie tak, aby powstał marmurkowy wzorek. Piec w temp. 180°C przez ok. 40 minut (ja piekłam 35 min.) Po tym czasie sprawdzić patyczkiem czy ciasto jest upieczone (patyczek powinien być suchy). Wyjąć babkę z piekarnika i pozostawić na 10 min. w formie a potem natychmiast wyjąć z formy i studzić na kratce. 
W celu wykonania lukru do cukru pudru dodawać stopniowo sok z cytryny - energicznie ucierając, aż do pożądanej gęstości lukru. Ostudzone ciasto polać lukrem, posypać kakaową posypką cukrową i udekorować kandyzowaną skórką cytrynową.

 Źródłohttp://wypiekizpasja.blox.pl/2010/03/Cytryniowo-makowa-babka-marmurkowa.html



Przepis bierze udział w akcji "Wielkanocne potrawy":




zBLOGowani.pl

środa, 14 października 2015

Tort samochód


To chyba szczyt moich możliwości i zarazem niesamowita radość dla mojego już 3-letniego synka. Taki oto tort w kształcie samochodu, królował w tym roku na urodzinowym przyjęciu. Postanowiłam zrobić coś wyjątkowego, coś co odzwierciedla w jakiś sposób pasje mojej pociechy - a tą pasją i zainteresowaniem są właśnie auta wszelkiej maści. Wbrew pozorom tort jaki widzicie, nie jest taki trudny do wykonania choć może odstraszyć Was długość opisu etapów jego przygotowania. Nie ma tu jednak nic za bardzo skomplikowanego - wymaga on jedynie cierpliwości, czasu i naszej wielkiej chęci.
A teraz do szczegółów: biszkopt upieczony został z klasycznego przepisu a masy, którymi go przełożyłam, to połączenie dwóch poprzednich lat - krem z ricotty na jedną warstwę i krem z nutelli i mascarpone na drugą warstwę i pokrycie całego tortu. Do tego wykończenie na bazie ubitej z mlekiem Śnieżki (choć śmiało możecie użyć tu śmietany kremówki z zagęstnikiem). Bazą inspiracji do projektu wykonania tortu było kilka stron internetowych (dwie z nich, które podaje poniżej to te kluczowe, które zmobilizowały mnie do podjęcia wyzwania ;) Opłacało się spróbować? Jak dla mnie zdecydowanie tak! :)



Tort samochód

Składniki:

Na biszkopt 26 cm:
(Możecie go upiec dzień wcześniej)
  • średnich jajek w temperaturze pokojowej
  • 210 g cukru
  • 190 g mąki
  • 20 g mąki ziemniaczanej lub skrobi kukurydzianej
Na krem z nutella i mascarpone:
  • 263 g nutelli
  • 375 g mascarpone
  • 100 ml śmietany kremówki 36%, płynnej nie ubitej
Na krem z ricotty:
  • 150 g ricotty
  • 300 ml śmietany kremówki
  • 1,5 opakowania utrwalacza do śmietany (15 g) 
  • 45 g cukru pudru
  • kilka kropel aromatu waniliowego (opcjonalnie)
  • 2 łyżki soku z cytryny

Na poncz:
  • 200 ml letniej wody 
  • 1 łyżka soku z cytryny lub więcej
  • 4-5 łyżeczek cukru, w zależności od upodobania

Na dekoracje:

  • 200 ml zimnej śmietany kremówki 36% do ubijania + 1 opakowanie utrwalacza do śmietany typu śmietan-fix (10 g) + 1 łyżka cukru pudru 
         ALBO 200 ml zimnego pełnego mleka + 1 opakowanie Śnieżki (60 g)
  • kolorowe drażetki typu Smarties lub M&M's na światła  (ile trzeba - żółte, pomarańczowe i czerwone)
  • kawałek wafla na przód i tył samochodu
  • 4 dowolne, nieco większe okrągłe ciastka jak delicje, markizy ecc. na koła (u mnie włoskie "Girelle" 

Procedura:


W obszernej misce i mikserem na najwyższych obrotach ubić jajka z cukrem (ubijać bardzo długo i starannie, aż do momentu kiedy masa stanie się jasna, błyszcząca i puszysta ok. 15 - 20 min.) Wsypywać teraz stopniowo przesiane obie mąki i przy pomocy łopatki (już nie mikserem!) mieszać masę bardzo ostrożnie acz dokładnie, wykonując delikatne ruchy od góry do dołu aby masa nie opadła. Tortownice 26 cm wyłożyć papierem do pieczenia (samo dno) i przelać do niej gotową masę, starając się rozprowadzić ja równomiernie po całej tortownicy. Przy pomocy łopatki wyrównajcie tez wierzch masy, jednak bardzo delikatnie, by nie rozbić pęcherzyków powietrza. Biszkopt piec w nagrzanym piekarniku do 170°C przez ok. 10 minut a potem podnieść temperaturę do 180°C i piec jeszcze kolejne 30 - 35 min. (sprawdzić patyczkiem stan pieczenia). Wyjąć biszkopt z piekarnika i odczekać jakieś 10 - 15 min. a następnie bardzo ostrożnie usunąć obręcz tortownicy i studzić biszkopt na kratce. Mo
żna też biszkopt studzić w tortownicy (ja tak zrobiłam) a później przy wyjmowaniu obkroić go jedynie nożykiem dookoła aby nie było ryzyka że się nam uszkodzi).
Kiedy biszkopt jest już całkowicie wystudzony można przystąpić do przyrządzenia obu kremów:


  • na krem z nutellą i mascarpone wystarczy tylko wymieszać krótko nutelle i mascarpone i dodawać stopniowo płynną śmietanę kremówkę (nie ubijaną!) tak aby uzyskać pożądaną konsystencję masy. (100 ml kremówki to jedynie przybliżona liczba, możecie zużyć jej mniej, wszystko zależy od jakości i konsystencji samych składników jakie wykorzystujecie).
  • na krem z ricotty trzeba ubić najpierw na sztywno śmietanę kremówkę wraz z przesianym cukrem pudrem i utrwalaczem do śmietany a potem połączyć ją z ricottą i sokiem z cytryny i wymieszać 


Kiedy kremy są gotowe możemy przeciąć biszkopt na 3 krążki i zacząć przekładać tort:
Ułożyć pierwszy krążek na paterze lub dużym talerzu, tacce (na tym co wybierzemy będzie później "siedział" cały samochód) i przy pomocy pędzelka lub łyżki nasączyć go 1/3 części ponczu (wystarczy wcześniej zwyczajnie wymieszać wszystkie składniki na poncz w jednym kubeczku). Rozsmarować potem na krążku połowę kremu z nutellą i mascarpone i przykryć to drugim krążkiem biszkoptu; znów nasączyć połową pozostałego ponczu a następnie wyłożyć cały krem z ricotty. Ułożyć wreszcie trzeci krążek i także ten nawilżyć resztkami ponczu. Cały tort lekko przycisnąć od góry, aby warstwy się do siebie nieco zbliżyły (nie przesadzajcie jednak bo "uciekną" Wam obie masy ;) i schłodzić w lodowce przez ok. 1 h (to ważne! dzięki temu łatwiej nam będzie kroić tort w celu nadania mu formy auta). Pozostały krem z nutelli i mascarpone nie należy zaś chłodzić, lepiej jeśli jest "miękki", wtedy sprawnie pokryjemy nim gotowy tort.

Po upłynięciu czasu chłodzenia biszkoptu z masami, wyjąć tort i odciąć 2 takie same niewielkie części po bokach - tak aby powstały nam 3 elementy biszkoptu: 2 boczne półkoliste po ok. 6 cm i 1 środkowy prostokątny ok. 12,5 - 13 cm. Kolejno oba łuki przyciąć jednakowo z jednej strony na ok. 5 cm (uzyskane w ten sposób małe skrawki nie będą nam potrzebne i można je... zjeść ;) a potem odjąć z jednego z nich jeden zewnętrzny połkrążek (ten tez można zjeść ;). Teraz połączyć razem oba łuki (z łuku, z którego usunęliśmy jeden zewnętrzny połkrążek powinna wystawać teraz masa, należy ją przykryć dociskając do niej 3 połkrążki z drugiego łuku - otrzymamy w ten sposób w sumie 5 połkrążków, tworzących 1 gruby łuk, półkole). Kolejno powstały łuk ułożyć prostopadle (pionowo) na prostokątnej części biszkoptu (tej większej co została ze środka), wypuszczając nieprzycięty róg w stronę krótszego brzegu prostokąta (to będzie kabina i tył auta) i uzyskując tym samym dłuższy kawałek na "maskę" - przód auta (dla łatwiejszego zrozumienia całego procesu składania tortu na samochód zawsze możecie zerknąć na zdjęcia z oryginalnych linków, który znajdziecie pod przepisem).

Teraz wystarczy już tylko posmarować cały tort pozostałym kremem z nutelli i mascarpone i znów schłodzić tort przez ok. 1 h. (być może nie jest to konieczne choć ja osobiście zalecam, żeby nie było później problemów z ostateczną dekoracją - zbyt miękka i "śliska" masa pokrywająca tort może spowodować, że dekoracja z bitej śmietany czy śnieżki będzie nam się rozpływać).

Po ponownym schłodzeniu tortu przystąpić do ubijania na sztywno śmietany kremówki z cukrem pudrem i zagęstnikiem lub mleka ze śnieżką (jak u mnie) według instrukcji producenta na jej opakowaniu i przy pomocy worka cukierniczego z końcówką w kształcie gwiazdki dowolnie ozdobić tort, omijając miejsca, które będą szybami samochodu i zostawiając też pola na światła z drażetek, koła z ciastek i dekoracje z wafla na przód i tył. Tort należy przechowywać w lodówce.




ŹródłoPrzełożenie:  http://www.bialyobrus.blogspot.it/2013/10/torcik-na-roczek-synka.html
                                        http://bialyobrus.blogspot.it/2014/09/tort-z-tecza.html

               Projekt i pomysł na dekoracje: 
                                   http://czas-na-male-co-nieco.blogspot.it/2013/09/tort-niebieski-samochod.html
                                   http://kolor-smaku.blogspot.it/2012/12/tort-maa-straz.html
               Biszkopt:  przepis klasyczny - na 1 jajko przypada 30 g cukru i 30 g mąki
                



czwartek, 5 marca 2015

Ciasto z jabłkami, rodzynkami i żurawiną


Zdarza mi się ostatnio znajdować w domu... biedronki! :) Jak gdyby nigdy nic chodzą sobie wolnym kroczkiem po zasłonach moich okien. Czyżby to były jakieś oznaki, że wiosna się zbliża a same biedronki jako posłannicy przynosiły radosną wieść, iż coś się wreszcie zmienia? Oby! Całkiem nieźle byłoby móc całkowicie wyłączyć w końcu ogrzewanie i zaoszczędzić w ten sposób na rachunkach, które niestety w zimowym okresie podnosiły słono cyfry na liczniku... :/ No to jak? Chociaż nie ma jeszcze tej kalendarzowej wiosny, to i tak "jedziemy" z kolorami, z pierwszymi pąkami no i biedronkami oczywiście :) Niechże się zrobi cieplej! :)

Ciasto z jabłkami, rodzynkami i żurawiną

Składniki:

  • 800 g jabłek
  • 180 g mąki
  • 120 g cukru
  • 50 g mąki ziemniaczanej
  • 100 g masła, roztopionego
  • 2 jajka
  • 50 ml mleka
  • 50 g rodzynek
  • 50 g suszonej żurawiny
  • 1 i 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • skorka otarta z 1/2 cytryny
  • 1/2 laski wanilii
  • 2 łyżki rumu
  • 2 łyżki Kirschu
  • szczypta mielonego cynamonu
  • szczypta soli
  • cukier puder (ile trzeba)

Procedura:

Namoczyć rodzynki w rumie a żurawinę w Kirsch przez 30 min.  Obrać jabłka, usunąć gniazda nasienne i pokroić w plasterki, nie za cienkie, skropić je sokiem z cytryny, aby nie ściemniały, dodać szczyptę cynamonu i delikatnie acz dokładnie wymieszać. Mąkę przesiać z mąką ziemniaczaną i proszkiem do pieczenia. W osobnym naczyniu wymieszać jajka z cukrem, mlekiem, roztopionym i przestudzonym masłem, skórką z cytryny, nasionkami wanilii i szczyptą soli. Stopniowo wsypywać mąkę do mieszaniny jajecznej, nie zaprzestając miksowania, następnie dodać odsączone z alkoholu rodzynki i żurawinę (nie wszystkie lecz większą część albo po prostu połowę z nich jak u mnie). Wlać gotową masę do tortownicy o średnicy 22 cm, natłuszczonej i posypanej mąką lub wyłożonej papierem do pieczenia. Na masę wyłożyć jabłka wciskając je w ciasto i przykryć pozostałymi rodzynkami i żurawiną. Wsadzić do nagrzanego piekarnika i piec w 180°C przez ok. 45 min. (sprawdzić  stan pieczenia wykałaczką). Wyjąć i ostudzić. Przed podaniem posypać cukrem pudrem wedle uznania.

piątek, 30 stycznia 2015

Ciasto z jabłkami z cukrową skorupką


Z pewnością zauważyliście iż ostatnio coraz mniej śledzę mój blog... Cóż życie matki i zony jest pełne radości ale także różnych zobowiązań i nieraz nie ma tego czasu co by się chciało mieć lub po prostu okoliczności wszelakie lub najzwyklejsze chociażby warunki atmosferyczne nie pozwalają wykonać żadnego przyzwoitego zdjęcia ... (wszystkim tym którzy znają się na fotografii profesjonalnej, kulinarnej czy też nie, od razu zastrzegam, że ja nie mam o niej zielonego pojęcia a zdjęcia, które tworzę są najzwyklejszą improwizacją amatorską i to jeszcze bez specjalnego sprzętu!) No dobra może mi nie uwierzycie ale przez ostatnie 2 miesiące upiekłam sporo nowych rzeczy i bardzo chciałam Wam je zaprezentować jednak no nie było jak! Najgorzej miała się właśnie kwestia zdjęć... na moim blogu od wieków wszystkie przepisy są zaopatrzone fotkami i ma się rozumieć  zamierzam tak dalej kontynuować póki Biały Obrus istnieje!
A teraz już powracam do Was ze świeżutkim przepisem na przepyszne ciasto z jabłkami - bardzo proste i banalne, nie trzeba nawet stać przy nim długo i ubijać a mimo to jest naprawdę smaczne :) Co więcej ciasto to ma w sobie jedną wyjątkową i uwodzicielską wręcz rzecz - mianowicie delikatną chrupiącą cukrową skorupkę - Z wyglądu przypomina lekkie kryształki szronu, które mienia się w świetle ;) Ciasto nadaje się wiec jak najbardziej na zimowy sezon, a do tego może jeszcze w towarzystwie dymiącej filiżanki kawy lub herbaty :) I co Wy na to ?



Ciasto z jabłkami z cukrową skorupką 

Składniki:

  • 4 jabłka
  • 1 cytryna niewoskowana
  • 300 g mąki
  • 150 g cukru + 3 łyżki z górką do oprószenia wierzchu
  • 3 jajka
  • 100 g masła
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia (w oryginale 2)

Procedura:

Obrać jabłka, pokroić w kostkę tej samej wielkości i skropić sokiem z cytryny aby nie ściemniały. Roztopić masło w rondelku i odstawić do ostygnięcia. W jednej misce przesiać mąkę i proszek do pieczenia i wymieszać z 150 g cukru i skórką z cytryny. Do drugiej miski wbić jajka i rozbełtać je krótko mikserem, potem zacząć dodawać mąkę z proszkiem i cukrem (na 3 razy), wymieszać wszystko dokładnie po każdym dodaniu. Następnie wlewać przestudzone masło i znów wymieszać. Na koniec dodać pokrojone w kostkę jabłka i dobrze wszystko połączyć przy pomocy łopatki. Tortownicę o średnicy 22 cm wyłożyć papierem do pieczenia (samo dno) lub nasmarować tłuszczem i oprószyć mąką. Przelać do niej surową masę i wyrównać. Posypać wierzch ciasta 3 łyżkami cukru a potem wykonując koliste ruchy strząsnąć tortownicą (tak jakby to było sito); zabieg ten pomoże rozprowadzić równomiernie cukier po całej powierzchni ciasta. Piec ciasto w piekarniku rozgrzanym do 200°C przez 35 minut. Ostudzić w formie a potem wyjąć.

 Źródło: przepis pochodzi z włoskiej książki z serii ukazującej się z dziennikiem Corriere della Sera - Accademia Maestri Pasticceri Italiani "Scuola di pasticceria - 1  - Torte e crostate"



poniedziałek, 1 grudnia 2014

Promienne ciasto z jabłkami


Wolnymi kroczkami nadchodzi zima. Dni robią się coraz chłodniejsze i jakby ciemniejsze. U mnie ostatnio pada bez końca albo jest mgliście lub po prostu pochmurno. Ani jednego małego promyczka słońca nie widać... Drzewa potraciły już swoje kolorowe liście i nawet ten miłorząb japoński, co tak w parku dumnie się zażółcił, musiał pogodzić się ze swoim nieubłaganym losem... Nie należy jednak wpadać w chandrę i zły humor. Jeżeli takowy macie to jest dla Was dzisiaj wyjątkowa propozycja na niezwykle ciasto z jabłkami, które z pewnością wniesie na Wasz stół dużo dużo słońca. Może niekoniecznie tego prawdziwego ale będzie bardzo wesołe, słodkie no i należycie promieniste! W sam raz na zbliżające się radosne Święta Bożego Narodzenia :)

Promienne ciasto z jabłkami

Składniki:
  • 250 g mąki pszennej wysokobiałkowej Manitoba
  • 125 g masła
  • szczypta soli
  • 800 g jabłek
  • 150 ml mleka
  • 8 g proszku do pieczenia (ciut więcej niż 1 łyżeczka)
  • 1 łyżeczka ekstratu wanilii
  • 2 łyżki cukru trzcinowego
  • 2 cytryny
  • 3 jajka
  • 100 g cukru
  • cukier puder do posypania wierzchu (ile trzeba) 
  •  
Procedura:

Ubić na puszysto masło, jajka, cukier, wanilię i sól. W osobnym naczyniu przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia a potem na przemian z mlekiem dodawać ją stopniowo do masy z masła i jajek, mieszając bez przerwania. Dodać skórkę otartą z 2 cytryn. Tortownice 26 cm wyścielić papierem do pieczenia i przelać do niej gotowa masę a sam wierzch wyrównać za pomocą szpatułki. Obrać jabłka i usunąć z nich gniazda nasienne. Następnie pokroić na plasterki nie za cienkie (można je skropić sokiem z cytryny, aby nie ściemniały) i pionowo ułożyć w okrąg na cieście, zaczynając od zewnątrz i tworząc przy tym dwa okręgi. Posypać po jabłkach cukrem trzcinowym i piec ciasto przez około 55 min. (przed wyłączeniem piekarnika lepiej sprawdzić stan pieczenia wykałaczką). Wyjąć ciasto z piekarnika, odczekać jakieś 10 min. a następnie wyjąć z formy i całkowicie ostudzić. Przed samym podaniem posypać cukrem pudrem wedle własnego upodobania.

wtorek, 30 września 2014

Tort z tęczą


Moja pociecha ma już 2 latka :) Jak ten czas leci! Jeszcze wczoraj maleńki niemowlaczek co to cały świat widział w mamie a teraz podrośnięty dobrze chłopczyk co to chce wszystko sam robić! ;) W ramach wielkiego, małego, urodzinowego świętowania postanowiłam zrobić tort z ... tęczą! :) Mignęło mi gdzieś na kilku blogach parę postów z tą iście bajkową dekoracją, ale ciężko było mi się zdecydować, który wariant wybrać, bo w każdym przepisie coś mi nie pasowało. Ostatecznie "skleciłam" moje ciasto idealne z 3 rożnych przepisów (co i skąd wzięłam w linkach poniżej). I tak oto wygląda tort z tęczą w moim wyobrażeniu. Jak dla mnie piękny i niezawodny - dal mi dużo satysfakcji i co istotne bardzo smakował wszystkim moim znajomym i oczywiście mojemu małemu solenizantowi! :)


Tort z tęczą

Składniki:

Na biszkopt:
(Możecie go upiec dzień wcześniej)
  • średnich jajek w temperaturze pokojowej
  • 150 g cukru
  • 130 g mąki
  • 20 g mąki ziemniaczanej lub skrobi kukurydzianej
Na krem z nutella i mascarpone:
  • 147 g nutelli
  • 210 g mascarpone
  • 45 ml śmietany kremówki 36%, płynnej nie ubitej
Dodatkowo:

  • 200 g konfitury malinowej bez cukru lub niskosłodzonej

Na poncz:
  • 150 ml letniej wody 
  • 1 łyżka soku z cytryny lub więcej
  • 3 - 4 łyżeczki cukru, w zależności od upodobania

Na dekoracje:
  • 200 ml śmietany kremówki 36% do ubijania
  • 1 opakowanie utrwalacza do śmietany (10 g) - opcjonalnie
  • 250 g mascarpone
  • łyżka cukru pudru
  • kolorowe drażetki typu Smarties lub M&M's (ile trzeba)
  • kilka pianek Marshmallow w kształcie białych kwiatów (np. Haribo  Marshmallow Flower)
  • srebrne i złote perełki

Procedura:


Wbijcie jajka do obszernej miski i rozbełtajcie je lekko. Dodajcie cukier i ubijajcie mikserem na najwyższych obrotach, bardzo długo i starannie, aż do momentu kiedy masa stanie się jasna, błyszcząca i puszysta (zajmie to Wam ok. 15 minut). Dodawajcie teraz stopniowo przesiane obie mąki i ostrożnie mieszajcie łopatką (już nie mikserem!) od góry do dołu aby masa nie opadła. Przygotujcie tortownice 22 cm, wysmarujcie ja tłuszczem e oprószcie mąką lub wyłóżcie papierem do pieczenia. Przelejcie do niej gotową masę, starając się rozprowadzić ja równomiernie po całej tortownicy. Przy pomocy łopatki wyrównajcie tez wierzch masy, jednak bardzo delikatnie. Umieśćcie tortownice w nagrzanym piekarniku do 170°C i pieczcie tak przez ok. 10 minut a następnie podnieście temperaturę do 180°C i pieczcie jeszcze przez kolejne 20 minut. (możecie dla pewności sprawdzić patyczkiem). Wyjmijcie z piekarnika i odczekajcie jakieś 10- 15 min. a następnie usuńcie obręcz tortownicy i zostawcie tak biszkopt do całkowitego ostudzenia ( jeśli nie macie dużego doświadczenia z pieczeniem i jest problem z wyjęciem biszkoptu z formy, wystarczy jedynie obkroić całe ciasto dookoła gdy jest ono jeszcze w tortownicy - krojąc np. nożykiem wzdłuż obręczy; wtedy bez problemu je wyjmiecie bez obawy o uszkodzenie).
Przystąpcie teraz do przyrządzenia kremu z nutellą i mascarpone: Przy pomocy łopatki wymieszajcie krótko nutelle i mascarpone, dodawajcie stopniowo płynną śmietanę kremówkę (nie ubijaną!) tak aby uzyskać pożądaną konsystencję masy. Przekrójcie biszkopt na 3 blaty i nasączcie pierwszy krążek 1/3 części przygotowanego ponczu. Rozsmarujcie na nim cały krem z nutellą i mascarpone i przykryjcie to drugim krążkiem biszkoptu; znów nasączcie połową pozostałego ponczu a następnie posmarujcie po wierzchu konfiturą malinową. Ułóżcie trzeci krążek i także ten nawilżcie resztkami ponczu. Cały tort lekko przyciśnijcie od góry, aby warstwy się do siebie nieco zbliżyły (nie przesadzajcie jednak bo "uciekną" Wam obie masy ;).
Przystąpcie teraz do wykonania dekoracji tortu: ubijcie na sztywno zimną śmietanę razem z cukrem pudrem i utrwalaczem do śmietany, a następnie połączcie ją ostrożnie z mascarpone. Posmarujcie dokładnie cały biszkopt, łącznie z bokami. Na końcu ułóżcie na torcie dekoracje z kolorowych drażetek tworząc tęczę i zróbcie chmurki z marshmallow ( przekrójcie na pół jeden piankowy kwiatek, lekko go ściśnijcie aby przypominał chmurkę i połóżcie na torcie, gdzieś pod tęczą), pomiędzy chmurkami możecie tez wyłożyć kilka złotych i srebrnych perełek. Gotowe! Dekoracje najlepiej jest robić tuz przed podaniem żeby uniknąć ryzyka iż kolorowe drażetki "puszczą" kolor i tort stanie się przez to mniej estetyczny. Tort należy przechowywać w lodówce.


ŹródłoPrzełożenie:  http://gotowaniecieszy.blox.pl/2014/05/Tort-dla-dzieci.html
                 Dekoracja: http://najsmaczniejsze.pl/2014/04/tort-z-tecza/
               Biszkopt:  przepis klasyczny - na 1 jajko przypada 30 g cukru i 30 g mąki


piątek, 19 września 2014

Gruszkowy cobbler z cynamonem


Ku uciesze jednych a ku rozczarowaniu drugich zamykam sezon gruszkowy na moim blogu (przynajmniej narazie). Czas pogrzebać za czym innym. ;) I tak gruszki w tej ostatniej odsłonie jawią się jakby "zawieszone" pomiędzy deserem "łyżeczkowym" a ciastem. Nie wiedzieć gdzie to zaklasyfikować. Owy cobbler, ponoć amerykański, jest w smaku dość rustykalny i banalny; to tak jakby owoce w cieście naleśnikowym. Niby przypomina francuski clafoutis, ale jakoś (jak dla mnie) jest od niego zbyt odległy i zdecydowanie mniej delikatniejszy. Jakkolwiek by nie było cobbler robi się łatwo i jest dobrym pomysłem wypróbować go zwłaszcza, gdy ma się  w lodówce "zasiedziane" gruszki, które trzeba szybko zużyć ;)  Do dzieła!

 Gruszkowy cobbler z cynamonem

Składniki:


250 g mąki
135 g cukru
150 g masła (w oryginale 200 g)
400 ml mleka
6 dojrzałych gruszek
sok z cytryny (ile trzeba)
1 łyżeczka mielonego cynamonu
2 łyżeczki proszku do pieczenia (10 g)


Procedura:

Gruszki obrać, usunąć gniazda nasienne, pokroić wzdłuż każdą na 6 kawałków i skropić sokiem z cytryny, aby ściemniały. Do dużej miski przesiać mąkę i proszek do pieczenia a potem dodać 90 g cukru, wymieszać. Dodać następnie 120 g miękkiego masła i zagniatać całość ręcznie do momentu otrzymania konsystencji okruchów. Partiami wlewać teraz mleko, mieszając drewnianą łyżką lub szpatułką, aż ciasto będzie jednolite a wszystkie składniki dobrze się połączą. Umieścić resztę masła w formie o wymiarach 20 x 24 cm (u mnie kwadratowa forma o boku 21 cm) i rozpuścić je w ten sposób w nagrzanym piekarniku w temp. 180 ° C. Wyjąć foremkę z masłem i przechylając ja na boki rozprowadzić po całej jej powierzchni roztopiony tłuszcz. Natychmiast przelać do niej ciasto i ułożyć na nim gruszki, brzuszkami do dołu. Posypać je równomiernie pozostałym cukrem, wymieszanym z cynamonem. Włożyć foremkę do piekarnika i piec cobbler przez ok. 45 min. w 180°C. Podawać na ciepło lub na zimno.

Źródło: Włoskie czasopismo: Cucina moderna Oro "ABC delle torte" Nr 107 - 2014


piątek, 5 września 2014

Brownie z gruszkami


Już od jakiegoś czasu korciło mnie aby wypróbować jeden przepis na brownie. Chciałam upiec je w sezonie truskawkowym ale jakoś mi to umknęło... Najważniejsze, że już jest - co prawda jesienią - ale przecież gruszki doskonale się z nim komponują - zarówno kolorystycznie jak i smakowo. Ciasto wyszło takie jak powinno; przyjemnie wilgotne i delikatne, nieco piankowe. Cos wspaniałego! Upiekłam je już dwa razy. Zdjęcia na bloga musiałam zrobić właściwie za drugim razem bo po tym pierwszym to o brownie nie było już ani widu ani słychu... :) To takie ciasto - widmo. Jest i za chwile go nie ma. Niespodziewanie gdzieś znika... zanim zdążę je sfotografować... :P



 Brownie z gruszkami

Składniki:

  • 100 g masła
  • 100 g gorzkiej czekolady, posiekanej
  • 100 g zmielonych orzechów laskowych
  • 60 g cukru pudru
  • 1 łyżeczka wina likierowego Marsala
  • 4 średnie jajka
  • szczypta soli
  • 4 mocno dojrzałe gruszki
  • sok z cytryny (ile trzeba)

Procedura:

Foremkę kwadratową o boku 21 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Gruszki obrać, przekroić na pół i wydrążyć nasiona, polać sokiem z cytryny, aby owoce nie ściemniały; można owoce ponacinać aby lepiej się upiekły. Piekarnik nagrzać do 180°C. Masło roztopić z czekoladą w kąpieli wodnej (lub jak ja w mikrofalówce). Wlać Marsalę i ostudzić. W tym czasie ubić żółtka z cukrem, dodać przestudzoną masę czekoladową i wsypać zmielone orzechy. Białka ubić ze szczyptą soli i dodać w trzech partiach do pozostałych składników; mieszając ostrożnie łopatką od góry do dołu. Ciasto przelać do foremki i ułożyć gruszki. Pieczemy ok. 20-30 min. aż gruszki będą miękkie, a patyczek wetknięty w ciasto suchy. Studzimy.

środa, 11 czerwca 2014

Ciasto z czerwonymi porzeczkami i makiem


W ogrodzie moich teściów jest posadzony malutki krzak czerwonej porzeczki. Ostatnio właśnie owe porzeczki bardzo uśmiechały się do palącego słońca i zarumieniły raz dwa, tak, że trzeba było je jak najszybciej zebrać ;) Nie było tego dużo; zaledwie niecałe 200 g (ważąc je razem z przypadkowymi liśćmi i gałązkami); po skrupulatnym obraniu ważyły tylko 150 g. Można było w sumie je zjeść na surowo (jeśli kto lubi) ale ja, jak to ja, lepiej widzę je w wypiekach lub sokach ;) Zastanawiałam się co z nimi zrobić. Szukałam i grzebałam po necie i po książkach za jakimś fajnym przepisem ale jakoś nic mi nie pasowało! Ależ się zrobiłam wybredna! :/ W końcu postanowiłam sama "sklecić" jakiś przepis z kilku co "zaoczyłam" tu i tam. Celowo więc nie podaję żadnego linka w źródle, bo ciasto jest całkowicie eksperymentalne i odlegle od przepisów, którymi się inspirowałam. Efektem tego mojego kombinowania wyszło coś w sumie "jadalnego" eheh. Smakowało synkowi, mężowi i mnie też ;) A więc jakie jest to wymyślone ciasto? Nie należy z pewnością do puszystych. Jest bardziej zbite. Małosłodkie i nie za tłuste, choć bardzo sycące - jak chleb. Nadaje się świetnie na pożywne śniadanie ze szklanką mleka.



 Ciasto z czerwonymi porzeczkami i makiem


Składniki:
  • 175 g cukru
  • 4 jajka w temp. pokojowej
  • 100 g jogurtu naturalnego
  • 100 ml mleka
  • 100 ml oleju słonecznikowego lub podobnego (użyłam arachidowego)
  • 340 g mąki pszennej + 1,5 łyżki do obtoczenia owoców
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • kilka kropel ekstratu waniliowego
  • skórka otarta z 1/2 cytryny
  • 1 łyżka maku, z górką
  • 150 g czerwonej porzeczki
  • cukier puder do dekoracji (ile trzeba)


Procedura:

Ubijać kilka minut jajka z cukrem aż staną się jasne i puszyste. Dodać kolejno jogurt, mleko, olej, ekstrakt i skórkę otartą z cytryny, mieszając starannie po każdym dodaniu. Następnie partiami wsypywać przesianą mąkę, wymieszaną z  proszkiem do pieczenia i makiem, połączyć dokładnie wszystkie składniki.  Na końcu wsypać porzeczki wymieszane uprzednio z 1,5 łyżki mąki i jeszcze raz delikatnie wymieszać. Formę keksową o wymiarach 30 x 12 cm wyścielić papierem do pieczenia i przelać do niej surowe ciasto, wyrównać. Piec w nagrzanym piekarniku w 180°C przez 50 min lub dłużej (sprawdzić stan pieczenia patyczkiem). Upieczone i wystudzone ciasto wyjąć i posypać po wierzchu cukrem pudrem wedle uznania. 

Źródło: Przepis jest efektem moich "wydziwiań". Nie będę pisać "własny" , bo boje się tego słowa ;)



piątek, 6 czerwca 2014

Lody truskawkowe


Jakiś czas temu moi włoscy znajomi podarowali mi na urodziny maszynę do lodów ja jednak jakoś rzadko z niej korzystałam, skupiałam się raczej na pieczeniu a tymczasem kiedy doskwiera upał ma się po prostu bardziej ochotę na coś orzeźwiającego niż na kawałek zwykłego ciasta. Co więcej gdy tak gorąco (a wierzcie mi że na Nizinie Padańskiej to masakra!) ani się myśli o tym aby włączyć piekarnik i dodatkowo jeszcze nagrzać i tak już przegrzany dom! ;) Tak wiec dziś przepis nie na ciasto, nie na ciasteczka a na najzwyklejsze lody i to jak najbardziej sezonowe bo z truskawkami :) Po co więc kupować lody jak możemy je sobie łatwo sami zrobić w zaciszu naszego domu? Będą zdecydowanie bardziej zdrowe i mniej kaloryczne bo ilość cukru możemy regulować według własnych upodobań :)


Lody truskawkowe


Składniki:
  • 300 g truskawek
  • 75 g cukru lub mniej
  • 100 ml płynnej śmietany kremówki 30-36%
  • 1/2 łyżki soku z cytryny

Procedura:

Zmiksować na puree truskawki wraz z cukrem i sokiem z cytryny. Dodać płynną śmietanę kremówkę (nie ubijamy jej!) i jeszcze raz zmiksować aż wszystkie składniki dobrze się połączą. Solidnie schłodzić cały mix (najlepiej przez całą noc w lodówce) a następnie przelać do środka maszyny do lodów (już włączonej) wlewając go wolnym strumieniem poprzez przeznaczony do tego otwór i wyrabiać lody nie dłużej niż 30 - 40 minut (u mnie tylko 25 min. - patrzcie w instrukcjach obsługi Waszej maszyny do lodów).
Jak wszystkie przepisy na domowe lody można też wykonać to bez maszyny: solidnie schłodzony mix przelać do dowolnego naczynia (zdatnego do używania w niskich temperaturach - absolutnie nie może być ze szkła!) i umieścić je w zamrażalniku. Podczas procesu mrożenia kilka razy wyjąć i miksować, by nie tworzyły się kryształki lodu i postępować tak aż do uzyskania pożądanej konsystencji lodów (celowo nie pisze Wam ile razy musicie miksować i z jak
ą częstotliwością bo to zależy od funkcjonalności Waszego zamrażalnika i od konsystencji przygotowanego mixu - w zależności od tego czy użyliście bardzo dojrzałych a więc bardziej soczystych lub mniej dojrzałych, mniej soczystych truskawek; musicie sami sprawdzać i wyczuć właściwy moment).


Źródło: książeczka z instrukcjami obsługi i przepisami dołączona do mojej maszyny do lodów