Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gruszki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gruszki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 października 2015

Muffiny z gruszkami i cynamonem


Wraz z nadchodzącym chłodem przyjemniej przebywa się w kuchni w towarzystwie gorącego piekarnika, z którego unoszą się nieraz niesamowite aromaty przypraw takich jak np. cynamon, anyż, gałka muszkatołowa, goździki, imbir czy kardamon...  Oczywiście przyjemniej też i piecze się cokolwiek! :) 
U mnie właśnie studzą się takie oto sprawne i szybciutkie do przygotowania muffinki z gruszkami, cukrem trzcinowym  i obowiązkowo z dużą ilością ulubionego cynamonu ;) Może Wy również skusicie się aby je zrobić?

Muffiny z gruszkami i cynamonem

Składniki:
  • 250 g mąki 
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 100 g drobnego cukru
  • 75 g cukru trzcinowego + do posypania wierzchów muffinek przed pieczeniem
  • 1,5 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 140 g jogurtu naturalnego
  • 125 ml oleju słonecznikowego
  • 1 łyżka miodu
  • 2 jajka
  • 300 g gruszek obranych i pokrojonych w niedużą kostkę
Procedura:

W jednym naczyniu wymieszać składniki suche: mąkę, proszek do pieczenia, cukry i cynamon. W drugim naczyniu wymieszać składniki mokre: olej, roztrzepane jajka, yogurt, miód. Połączyć ze składnikami suchymi, krótko wymieszać, tylko do połączenia składników. Dodać pokrojone gruszki i wymieszać. Formę do muffinek wyłożyć papilotkami. Ciasto podzielić pomiędzy 12 - 15 foremek. Każdą muffinkę posypać cukrem (około pół łyżeczki na muffinkę). Piec w temp. 200°C przez 20 - 25 minut, do tzw. suchego patyczka.

piątek, 19 września 2014

Gruszkowy cobbler z cynamonem


Ku uciesze jednych a ku rozczarowaniu drugich zamykam sezon gruszkowy na moim blogu (przynajmniej narazie). Czas pogrzebać za czym innym. ;) I tak gruszki w tej ostatniej odsłonie jawią się jakby "zawieszone" pomiędzy deserem "łyżeczkowym" a ciastem. Nie wiedzieć gdzie to zaklasyfikować. Owy cobbler, ponoć amerykański, jest w smaku dość rustykalny i banalny; to tak jakby owoce w cieście naleśnikowym. Niby przypomina francuski clafoutis, ale jakoś (jak dla mnie) jest od niego zbyt odległy i zdecydowanie mniej delikatniejszy. Jakkolwiek by nie było cobbler robi się łatwo i jest dobrym pomysłem wypróbować go zwłaszcza, gdy ma się  w lodówce "zasiedziane" gruszki, które trzeba szybko zużyć ;)  Do dzieła!

 Gruszkowy cobbler z cynamonem

Składniki:


250 g mąki
135 g cukru
150 g masła (w oryginale 200 g)
400 ml mleka
6 dojrzałych gruszek
sok z cytryny (ile trzeba)
1 łyżeczka mielonego cynamonu
2 łyżeczki proszku do pieczenia (10 g)


Procedura:

Gruszki obrać, usunąć gniazda nasienne, pokroić wzdłuż każdą na 6 kawałków i skropić sokiem z cytryny, aby ściemniały. Do dużej miski przesiać mąkę i proszek do pieczenia a potem dodać 90 g cukru, wymieszać. Dodać następnie 120 g miękkiego masła i zagniatać całość ręcznie do momentu otrzymania konsystencji okruchów. Partiami wlewać teraz mleko, mieszając drewnianą łyżką lub szpatułką, aż ciasto będzie jednolite a wszystkie składniki dobrze się połączą. Umieścić resztę masła w formie o wymiarach 20 x 24 cm (u mnie kwadratowa forma o boku 21 cm) i rozpuścić je w ten sposób w nagrzanym piekarniku w temp. 180 ° C. Wyjąć foremkę z masłem i przechylając ja na boki rozprowadzić po całej jej powierzchni roztopiony tłuszcz. Natychmiast przelać do niej ciasto i ułożyć na nim gruszki, brzuszkami do dołu. Posypać je równomiernie pozostałym cukrem, wymieszanym z cynamonem. Włożyć foremkę do piekarnika i piec cobbler przez ok. 45 min. w 180°C. Podawać na ciepło lub na zimno.

Źródło: Włoskie czasopismo: Cucina moderna Oro "ABC delle torte" Nr 107 - 2014


piątek, 5 września 2014

Brownie z gruszkami


Już od jakiegoś czasu korciło mnie aby wypróbować jeden przepis na brownie. Chciałam upiec je w sezonie truskawkowym ale jakoś mi to umknęło... Najważniejsze, że już jest - co prawda jesienią - ale przecież gruszki doskonale się z nim komponują - zarówno kolorystycznie jak i smakowo. Ciasto wyszło takie jak powinno; przyjemnie wilgotne i delikatne, nieco piankowe. Cos wspaniałego! Upiekłam je już dwa razy. Zdjęcia na bloga musiałam zrobić właściwie za drugim razem bo po tym pierwszym to o brownie nie było już ani widu ani słychu... :) To takie ciasto - widmo. Jest i za chwile go nie ma. Niespodziewanie gdzieś znika... zanim zdążę je sfotografować... :P



 Brownie z gruszkami

Składniki:

  • 100 g masła
  • 100 g gorzkiej czekolady, posiekanej
  • 100 g zmielonych orzechów laskowych
  • 60 g cukru pudru
  • 1 łyżeczka wina likierowego Marsala
  • 4 średnie jajka
  • szczypta soli
  • 4 mocno dojrzałe gruszki
  • sok z cytryny (ile trzeba)

Procedura:

Foremkę kwadratową o boku 21 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Gruszki obrać, przekroić na pół i wydrążyć nasiona, polać sokiem z cytryny, aby owoce nie ściemniały; można owoce ponacinać aby lepiej się upiekły. Piekarnik nagrzać do 180°C. Masło roztopić z czekoladą w kąpieli wodnej (lub jak ja w mikrofalówce). Wlać Marsalę i ostudzić. W tym czasie ubić żółtka z cukrem, dodać przestudzoną masę czekoladową i wsypać zmielone orzechy. Białka ubić ze szczyptą soli i dodać w trzech partiach do pozostałych składników; mieszając ostrożnie łopatką od góry do dołu. Ciasto przelać do foremki i ułożyć gruszki. Pieczemy ok. 20-30 min. aż gruszki będą miękkie, a patyczek wetknięty w ciasto suchy. Studzimy.

poniedziałek, 1 września 2014

Ciasto kakaowe z gruszkami, czekoladą i płatkami owsianymi


Jak to zwykle u mnie bywa, kiedy wracam z pobytu w Polsce, zabieram zawsze ze sobą jakieś drobne "kulinarne" pamiątki. Co to niby ma być? Ano jakieś akcesoria do kuchni (do pieczenia przede wszystkim) lub po prostu książki czy czasopisma. Przepis na ciasto, które dziś proponuję pochodzi właśnie z takiej małej książeczki - dodatku do jednego miesięcznika ukazującego się w Polsce (szczegóły jak zawsze poniżej). Z racji tego, że gruszek u mnie sporo (teściowie sowicie mnie w nie zaopatrzyli również w tym roku ;-) nie mogłam upiec nic innego jak coś na iście gruszkową nutę. Oryginalny przepis nieco pozmieniałam do swoich upodobań (zredukowałam znacznie ilość gruszek- w oryginale aż 10 sztuk! i proszku do pieczenia - tam były zalecane 3 łyżeczki) i wyszło z tego niezłe ciacho. Muszę przyznać, że po skosztowaniu stało się ono jednym z moich ulubionych wypieków z gruszkami. Ważne aby używane tu owoce osiągnęły właściwą dojrzałość i nie były twarde, wtedy ciasto powinno wyjść przyjemnie wilgotne, puszyste, "łamliwe"i delikatne. Pychota!



 Ciasto kakaowe z gruszkami, czekoladą i płatkami owsianymi

Składniki:
  • 5 średnich, dojrzałych gruszek
  • 150 g masła w temp. pokojowej
  • 140 g cukru
  • 3 jajka
  • 300 g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 125 ml mleka
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 1 łyżka gorzkiego kakao
  • 5 łyżek płatków owsianych
  • szczypta cynamonu (dałam więcej)
  • szczypta gałki muszkatołowej (dałam więcej)
  • sok z cytryny (ile trzeba - do posmarowania gruszek aby nie ściemniały)
  • cukier puder do dekoracji (ile trzeba)

Procedura:

Wszystkie składniki doprowadzić do temperatury pokojowej. Gruszki umyć i obrać. Usunąć gniazda nasienne i pokroić w grubą kostkę. Miękkie masło zmiksować z cukrem i jajkami na puszystą masę. Wsypać na raz przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia, kakao i płatki owsiane. Dodać cynamon, gałkę muszkatołową i wlać mleko. Wszystko krótko wymieszać łopatką na jednolite ciasto a potem dodać jeszcze pokrojoną na kawałki czekoladę i znów wymieszać, tylko do dokładnego połączenia się składników. Tortownice 22 cm wyścielić papierem do pieczenia lub nasmarować tłuszczem i oprószyć mąką. Przelać do niej 2/3 ciasta, wyłożyć na to gruszki (odsączone z nadmiaru soku) a następnie przykryć pozostałym ciastem. Piec ok 1 h w 200°C (u mnie tylko 50 min.) Wyjąć z piekarnika i odstawić do całkowitego wystygnięcia. Przed samym podaniem posypać cukrem pudrem.   

Źródło: Dodatek do wrześniowego numeru polskiego czasopisma "Dobre Rady"z 2014 roku - tytuł książeczki: "Ciasta z owocami"



wtorek, 1 października 2013

Czarno-białe ciasto z gruszkami


To już ostatnia propozycja na ciasto z gruszkami w tym roku. Jeśli ktoś się znudził to nie musi się więcej obawiać, bo gruszki za nami i kolejne wpisy będą traktować o czymś zupełnie innym :) Przepis na ciasto, które Wam dziś prezentuje, zaczerpnęłam z jednego polskiego bloga (link poniżej). Nie jest to raczej lekkie ciasto deserowe, lecz za to znakomicie nadaje się na obfite śniadanie. Wystarczy jeden średni kawałek i już macie brzuch niesamowicie pełny, bo ciasto ma ciężką konsystencje i nieźle "zapycha". Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym lekko nie przerobiła przepisu na moje potrzeby i tak zamiast piec na dwa razy, postanowiłam upiec ciasto za jednym zamachem. Przede wszystkim dlatego, ze wg mnie jest ryzyko ze piana z białek opadnie, jeśli  będzie tak sobie czekać (W oryginale podpieka się najpierw białe ciasto przez 15 minut a później po wylaniu nań czarnego, piecze się razem jeszcze raz przez 40 minut). 

Czarno-białe ciasto z gruszkami 

Składniki:
  • 340 g mąki pszennej
  • 220 g cukru 
  • 4 jajka
  • 10 łyżek oleju słonecznikowego
  • 10 łyżek gorącej wody
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki gorzkiego kakao
  • 5-6 gruszek
  • kilka kropel aromatu cytrynowego
  • cukier puder do posypania
Procedura: 

Utrzyjcie mikserem żółtka z cukrem, stopniowo dolewając wodę i olej. Nie przerywając miksowania wsypujcie partiami mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Dodajcie kilka kropli aromatu. W oddzielnej misce ubijcie pianę z białek i delikatnie połączcie z ciastem. Połowę ciasta wlejcie do formy (u
żyłam tortownicy 26 cm ale można mniejszą) natłuszczonej i wysypanej bułką tarta lub wyłożonej papierem do pieczenia i ułóżcie na nim połowe obranych gruszek. (Ja pokroiłam je w drobną kostkę). Do drugiej części ciasta dodajcie kakao i dokładnie, lecz jednocześnie delikatnie, wymieszajcie; a następnie wylejcie ciemne ciasto na jasne i posypcie je po wierzchu pozostałymi kawałkami gruszek. Wstawcie formę do nagrzanego piekarnika do 180°C i pieczcie ok. 1 h do tzw. suchego patyczka. Wyjmijcie ciasto i ostudźcie. Przed samym podaniem posypcie cukrem pudrem.


Źródło: http://sylkahaha.blox.pl/2012/02/Czarno-biale-ciasto-z-gruszkami.html





Przepis bierze udział w akcji "Gruszki 2013":

Akcja z gruszką w tle

piątek, 20 września 2013

Ciasto z gruszkami i czekoladą


Ponieważ jestem ogromnie łakoma na czekoladę, nie mogłam nie spróbować tego ciasta. Nie żebym nigdy go nie była jadła, przecież nieraz ktoś  z moich włoskich znajomych, podrzucił mi kawałeczek, jednak nigdy sama go nie upiekłam.  Nie wiem na co czekałam, bo jest bardzo smaczne, łatwe i szybciutkie do przyrządzenia ;) Przepisy na to ciasto krążą po wielu włoskich blogach, lecz ja zdecydowałam się na jeden z włoskiej gazetki. Przede wszystkim dlatego, ze spodobała mi się sprytna i zarazem nieskomplikowana dekoracja ciasta, która wygląda naprawdę efektownie, nawet jeśli samo ciasto po upieczeniu, wizualnie wydaje się być takie zwyczajne, można by rzec nijakie, a jednak w smaku, jak dla kogoś takiego jak ja, to prawdziwa rozpusta... No i co? Ano upiekłam i powiem, że warto było :)

Ciasto z gruszkami i czekoladą (z wł. "torta con pere e cioccolato")

Składniki:
  • 150 g mąki pszennej
  • 50 g skrobi kukurydzianej
  • 140 g cukru (ja dałam 120 g ale można i mniej) 
  • 60 ml oliwy z oliwek
  • 3 jajka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3 gruszki + jedna dodatkowa (dobrze jeśli ma liście) do dekoracji; 
  • 120 g gorzkiej czekolady
  • 1 łyżka cukru pudru
  • szczypta soli
  • sok z cytryny (ile trzeba)
  •  
Procedura: 

Połamcie czekoladę, posiekajcie ją nożem na niewielkie kawałeczki i odstawcie. Ubijcie żółtka z cukrem na puszystą masę. Dodajcie przesianą mąkę wymieszaną ze skrobią kukurydzianą i proszkiem do pieczenia. Następnie wlejcie wolnym strumieniem oliwę z oliwek, dodajcie kawałeczki czekolady i wszystko bardzo dokładnie wymieszajcie (konsystencja ciasta będzie grudkowata, tak jakby to była kruszonka). W osobnej misce ubijcie na sztywno białka ze szczyptą soli. Połączcie je ostrożnie z masą żółtkową, mieszając delikatnie od dołu do góry przy pomocy łopatki. Umyjcie i obierzcie 3 gruszki (Czwartej gruszki nie obierajcie, odłóżcie ją na bok bo posłuży Wam do wykonania dekoracji), usuńcie z nich gniazda nasienne, pokrójcie na drobną kostkę i polejcie sokiem z cytryny, aby nie sczerniały. Teraz dodajcie je do masy i wymieszajcie. Wyścielcie papierem do pieczenia formę, w której zamierzacie upiec ciasto (W gazetce nie było sprecyzowane jakiej wielkości formy użyć. Ja piekłam w niskiej formie sercowej, ale według mnie może się tez nadać tortownica 20 cm lub mała kwadratowa blaszka 21 x 21 cm). Do tak przygotowanej formy przelejcie ciasto i wyrównajcie łyżką jego wierzch. Pieczcie ciasto w nagrzanym piekarniku do 170 °C przez ok. 30 minut (sprawdźcie patyczkiem; ja piekłam 37 minut). Wyjmijcie ciasto z piekarnika i ostudźcie. Weźcie odłożoną na bok gruszkę, przekrójcie ją równo na pół, uważając by nie uszkodzić ogonka. Połówkę gruszki z zachowanym ogonkiem połóżcie na cieście w dowolnie wybranym przez Was miejscu, a następnie całe ciasto posypcie obficie cukrem pudrem; usuńcie ostrożnie gruszkę i ozdóbcie powstały wzorek liśćmi (jeśli nie macie liści z gruszki użyjcie np. liści laurowych :)

Źródło: 
Włoski miesięcznik "Cucinare bene" - Marzec - n° 3 - Rok 2013


Przepis bierze udział w akcji "Gruszki 2013":

Akcja z gruszką w tle

poniedziałek, 16 września 2013

Ciasto z gruszką


Gruszek ciąg dalszy nastąpił! :) Tym razem propozycja, która bardzo elegancko prezentuje  się na talerzu. Błądząc po necie natknęłam się na kilka takich przepisów ciast,  gdzie gruszki są pieczone w całości, bez krojenia je na kawałki i bez wydrążania z nich gniazd nasiennych i bardzo mnie kusiło żeby spróbować podobnego efektu, bo takie gruszeczki zatopione w ciemnym cieście wyglądają naprawdę nieziemsko pięknie. Przynajmniej jak dla mnie :) 
Przepis, który zaczerpnęłam ze źródła poniżej wydawał mi się tym jednym z najprostszych i bezproblemowych; i rzeczywiście większych problemow nie miałam przy wyrabianiu ciasta, choć jego konsystencja na surowo wydawała mi się "ciężkawa" i bałam się, że mi wyjdzie zakalec; czas pieczenia także przeciągnął się niesamowicie ( aż 1 h i 20 min.), ale wszystko poszło bardzo dobrze i nawet ciasto wyrosło nadspodziewanie wysoko, czyli po prostu tak jak chciałam a i smak wynagrodził mi cierpliwe czekanie :) Dwie zmiany jakie zastosowałam w przepisie to obranie gruszek ( bo w oryginale, z linku poniżej, gruszki są pieczone ze skórką; ja jednak jakoś nie mogłam się do tego przekonać i postanowiłam je jednak obrać i posmarować sokiem z cytryny, aby nie ściemniały) i wykorzystanie dodatkowego kakao do dekoracji ciasta.

Ciasto z gruszką

Składniki:
  • 250 g miękkiego masła
  • 165 g cukru 
  • 5 jajek
  • 340 g maki pszennej
  • 2 łyżki maki ziemniaczanej
  • 2 łyżki gorzkiego kakao + 1 łyżka na posypanie wierzchu
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 gruszki
  • sok z jednej cytryny
  •  
Procedura:

Utrzyjcie masło z cukrem na puszystą masę i wbijajcie po jednym jajku nie przerywając miksowania. Do puszystej masy wsypcie mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, mąką ziemniaczaną i kakao. Dokładnie połączcie składniki. Ciasto przelejcie do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Umyjcie i obierzcie gruszki. Każdą z nich posmarujcie zaraz po obraniu sokiem z cytryny, aby gruszki nie ściemniały. Następnie wciśnijcie gruszki w ciasto i pieczcie całość w nagrzanym piekarniku do 180°C przez 45-50 minut lub do tzw. "suchego patyczka" (ja piekłam aż 1 godzinę i 20 minut!) Po upieczeniu ostudźcie ciasto, wyjmijcie z formy i obficie posypcie kakao. 

Źródło: http://anyzkowo.blogspot.it/2013/06/ciasto-z-gruszka-w-3-krokach.html



Przepis bierze udział w akcji "Gruszki 2013":

Akcja z gruszką w tle

wtorek, 10 września 2013

Gruszkowe słodkości

Sad moich teściów jest w tym roku bardzo hojny i produkuje przeróżne gatunki gruszek. Ostatnie dwa tygodnie praktycznie były dla mnie właśnie pod znakiem... gruszki! Zjadłam ich niesamowicie dużo i to na wiele możliwych sposobów: surowe, gotowane no i pieczone, ano bo jak by to było nie skorzystać i nie przygotować jakiegoś ciasta, mając do dyspozycji taki bogaty asortyment? ;) I tak oto jestem tu znowu z Wami, aby uraczyć Was pysznościami  jakie towarzyszyły mi na śniadanie i podwieczorek w tych dniach :)

Gruszkowe słodkości (czyli włoskie "dolcetti alle pere")

Składniki:
  • 300 g di mąki pszennej
  • 4 gruszki
  • 110 g di masła (Wykorzystałam tylko 90 g a zamiast tego dodałam na przemian trochę wody i soku z cytryny)
  • 100 g drobnego cukru do wypieków
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 żółtka
  • 1 całe jajko
  • skórka otarta z jednej cytryny (opcjonalnie)
  • 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 2 łyżki cukru pudru
  • sól
  •  
Procedura:

Przesiejcie mąkę, proszek do pieczenia i sól na stolnicę. (Ja robiłam wszystko w dużej misce) Dodajcie masło, pokrojone na kawałki, odmierzcie i dodajcie też 80 g drobnego cukru, 2 żółtka i ewentualnie skórkę otartą z jednej cytryny i połączcie dobrze ze sobą wszystkie składniki.  Podzielcie powstałe ciasto na dwie równe części i rozwałkujcie każdą na w miarę cienki płat. Jednym z nich wyścielcie przygotowaną kwadratową formę (21 x 21 cm) wysmarowaną uprzednio masłem  rozłóżcie na cieście umyte, obrane ze skórki i starte na tarce o dużych oczkach gruszki, posypcie je kolejno cynamonem i pozostałym cukrem, a następnie przykryjcie to drugim płatem ciasta. Posmarujcie wierzch ciasta roztrzepanym jajkiem, wstawcie je do piekarnika nagrzanego do 200°C i pieczcie przez ok. 30 minut. Wyjmijcie ciasto z formy i ostudźcie (ja studziłam w formie). Przed podaniem pokrójcie na male kwadraty i posypcie cukrem pudrem.

Źródło:"Oggi cucino io 2 - Da 1 a 3 Euro: Le migliori ricette per mangiar bene risparmiando" Mondadori 




Przepis bierze udział w akcji "Gruszki 2013":

Akcja z gruszką w tle