Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 listopada 2021

Tarta czekoladowa z owocem granatu


Pyszna tarta o zdecydowanym, czekoladowym smaku i do tego z wyrazistym akcentem granatu. Miesza się tu przyjemna, śmietankowa słodycz z lekko "cierpkim", gorzkawym muśnięciem kakao i do tego orzeźwiający, kwaśnawy posmak owocu.
Ps. Jeżeli nie przepadacie za ziarenkami do dekoracji, możecie z nich zrezygnować bo i tak granat jest dobrze wyczuwalny w farszu. Ważne jest jednak aby użyć do przepisu niefiltrowanego soku świeżo wyciśniętego w domu a nie żadnych kupnych kolorowych napojów. W tym celu wystarczy wybrać ziarenka granatu a potem je zmiksować blenderem ręcznym i kolejno odcedzić sok od pesteczek na sicie o grubych oczkach, tak aby zostały na nim tylko te drugie a sok wraz z kawałkami miąższu ściekał nam do miseczki. Czyli mamy otrzymać po prostu sok nieklarowny, zawiesisty.

 Tarta czekoladowa z owocem granatu
Składniki:

Na spód 24 cm:
  • 285 g mąki
  • 45 g gorzkiego kakao
  • 165 g miękkiego masła w temp. pokojowej
  • 1 jajko
  • 2 żółtka
  • 150 g cukru
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1,5 łyżki ekstraktu z wanilii
  • szczypta soli
Na farsz:
  • 115 ml śmietany kremówki
  • 62 ml świeżo wyciśniętego soku z owocu granatu
  • 225 g gorzkiej czekolady, połamanej na kawałeczki 
Ponadto: 
  • ziarenka z owocu granatu do dekoracji, wedle upodobania

Procedura:

Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia, kakao i solą.  W osobnym naczyniu ubijać miękkie masło z wanilią i cukrem przez ok. 4 - 5 min.  Dodawać kolejno jajko i żółtka (jedno po drugim) i dokładnie ucierać.  Do masy wsypać następnie przesianą mąkę i wymieszać szpatułką, potem przełożyć ciasto na blat i wyrabiać  już ręcznie.  Uformować wreszcie spłaszczoną kulkę i zawinąć ją w folię spożywczą. Wstawić do lodówki i  schłodzić przez co najmniej 40 min.  Po tym czasie wyjąć ciasto i rozwałkować za pomocą posypanego mąką wałka na grubość 5 mm. Ciastem wyłożyć forme na tartę o średnicy 24 cm (najlepiej taką z wyjmowanym dnem), uprzednio natłuszczoną i posypaną mąką. Nadmiar ciasta odciąć (możemy zrobić z niego ciasteczka - ok. 12 min. 180°C). Dno nakłuć widelcem i przykryć arkuszem pogniecionego papieru do pieczenia, a na to wysypać specjalne kulki ceramiczne lub np. ryż, suszoną fasolę, groch. Potrzebujemy czegoś co nam obciąży tartę, ponieważ będziemy ją piec bez farszu i  nie chcemy aby nam się wybrzuszyla. Tak przygotowany spód piec w temp. 170°C przez około 25 min., następnie zdjąć papier z obciążeniem i piec przez kolejne 5 - 6 min.  Wyjąć i pozostawić do całkowitego ostudzenia w formie. W międzyczasie przygotować nadzienie: w rondelku doprowadzić do wrzenia śmietankę i sok z granatu a potem natychmiast zdjąć z palnika (nie gotować!).  Gorący płyn przelać do miski z posiekaną czekoladą. Odczekać 1 min. a potem mieszać delikatnie szpatułką aż do całkowitego rozpuszczenia. Uzyskanym kremem wypełnić spód tarty, starając się rozprowadzić go równomiernie, obracając w tym celu foremką i praktykując płynne, koliste ruchy wertykalne (jeśli zauważymy jakieś pęcherzyki powietrza na powierzchni, możemy łatwo się ich pozbyć, uderzając lekko formą o blat). Ostatni krok to ewentualne udekorowanie ciasta ziarenkami granatu i schłodzenie go w lodówce przez ok. 1 - 2 h. 

Źródło:  mix dwóch przepisów z internetu: tutaj i tutaj



wtorek, 30 marca 2021

Mazurek migdałowo - kokosowy z czekoladą

 


Prosty i niezawodny mazurek, w miarę szybki do przygotowania i do tego ładnie prezentujący się na wielkanocnym stole. Kruche ciasto migdałowe z kokosową nutką, delikatny posmak owocowej konfitury i czekoladowo-śmietankowe wypełnienie.

Mazurek migdałowo - kokosowy z czekoladą
Składniki:

Na spód:

  • 250 g mąki pszennej tortowej
  • 40 g mąki migdałowej
  • 10 g wiórków kokosowych
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia 
  • 90 g cukru pudru
  • 130 g masła, zimnego
  • 1 jajko

Na nadzienie:
  • 100 g mlecznej czekolady
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 120 ml śmietany kremówki
  • 3 - 4 łyżki konfitury wiśniowej lub śliwkowej
Dodatkowo: 
  • migdały, kandyzowane wiśnie, drobna posypka cukrowa typu "maczek"

Procedura:

Do miski przesiać mąkę pszenną, cukier puder, proszek do pieczenia i wymieszać. Wsypać kolejno mąkę migdałową, wiórki kokosowe i znów wymieszać. Dodać pokrojone na kawałeczki zimne masło a całość rozetrzeć palcami lub posiekać nożem, aż powstanie drobna kruszonka o konsystencji piasku. Następnie dodać jajko i jeszcze raz rozrobić wszystko, aż powstaną tym razem "grube" okruchy. Ciasto krótko zagnieść i rozwałkować, tak aby  można było wyłożyć nim  formę (dno i boki). Rozwałkowane ciasto przenieść wraz z papierem do formy (u mnie prostokątna o wymiarach 32 x 22 x 3,5 h cm) i już palcami wyrównać dokładnie wszystkie brzegi, dociskając  je nieco jednak do spodu ciasta, aby otrzymać coś na kształt ramki obrazu. Teraz bazę ponakłuwać  a brzegi podrapać widelcem, tworzac w ten sposób subtelną dekoracje. Owinąć formę folią  spożywczą i schłodzić całość w lodówce przez co najmniej 1 h. Kolejno nagrzać piekarnik do 180°C i upiec schłodzony spód przez ok. 22 min. lub do momentu aż ładnie się zarumieni. ( Nie trzeba ciasta niczym obciążać; podczas pieczenia może lekko się wybrzuszyć ale później stygnąc opadnie - tak ma być).  Wyjąć i całkowicie ostudzić. Następnie przygotować nadzienie: obydwie czekolady połamać i przełożyć do miseczki. Śmietankę wlać do rondelka, zagotować i jeszcze gorącą zalać czekoladę. Odczekać około 30 sekund i po tym czasie mieszać, aż czekolada się roztopi. Czekoladową masę lekko przestudzić, aby nie była zbyt płynna. Upieczone ciasto ostrożnie wyjąć z blaszki i ułożyć na paterze. Środek ciasta posmarować konfiturą. Na wierzch wylać  masę czekoladową i rozprowadzić ją równomiernie po całym cieście, uważając by nie "pobrudzić" rameczki. Wierzch mazurka ozdobić migdałami i kandyzowanymi wiśniami, robiąc z nich kwiatuszki. Na koniec posypać posypką cukrową. Mazurka odstawić na co najmniej 6 h, najlepiej na całą noc.

Zródło:  przepis zmodyfikowany z internetu



piątek, 29 stycznia 2021

Miękka tarta z czekoladą i kiwi


Żywo-kolorowa tarta z dodatkiem świeżych owoców oraz z  kremowym wypełnieniem śmietankowo-czekoladowym i do tego na niestandardowym cieście. Zamiast tradycyjnej bazy z kruchego czy francuskiego, eksperymentujemy z ucieranym. Efekt rewelacyjny!

Miękka tarta z czekoladą  i kiwi


Składniki:

Na ciasto:
  • 150 g mąki
  • 50 g skrobi kukurydzianej lub mąki ziemniaczanej
  • 90 g di cukru
  • 100 g miękkiego masła
  • 2 jajka
  • 100 ml mleka
  • kilka kropel aromatu waniliowego ( dla zapachu)
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia, płaskiej - bez "górki"
  • szczypta soli
Na nadzienie:
  • 180 ml śmietany kremówki, płynnej
  • 220 g czekolady, gorzkiej lub mlecznej
  • 2 - 3 kiwi
Procedura:

Miękkie masło utrzeć z cukrem na gładki krem; dodać sól, aromat i jajka, jedno po drugim i nie zaprzestając miksowania. Kolejno połączyć stopniowo z masą przesianą mąkę, wymieszaną z proszkiem do pieczenia i skrobią, dodając je na przemian z mlekiem. Przygotować okrągłą formę do tarty o średnicy ok. 26 cm (najlepiej taką z lekko "wypukłym" dnem, ale jeśli nie macie to nic się nie dzieje), odpowiednio natłuszczoną i oprószoną mąką. Przełożyć do środka masę, wyrównać wierzch i piec w 160°C przez ok. 25 min. Wyjąć i ostudzić w formie a potem przewrócić do góry nogami na paterę lub szeroki talerz, na którym będziemy podawać tartę. Jeśli brakowało nam formy wypukłej, należy dodatkowo poskrobać łyżką wierzch ciasta tak aby wyrzeźbić niewielką pochyłość w kierunku środka (będzie to potrzebne do tego by nadzienie nie spływało po bokach tarty i utrzymało się równiutko na powierzchni). 
Teraz przystąpić do przygotowania nadzienia: w jednej misce połamać na kawałki czekoladę  a w osobnym garnuszku, umieszczonym na niewielkim ogniu, doprowadzić do wrzenia płynną śmietankę. Potem natychmiast ściągnąć ją z palnika, wlać do miski z czekoladą  i mieszać  aż wszystko się pięknie roztopi na gładki krem i nie będzie żadnych grudek. Odczekać parę minut i przelać jeszcze mocno ciepłą czekoladę na bazę tarty, starając się rozprowadzić  nadzienie równomiernie po całej powierzchni. Kiedy czekolada nieco przestygnie udekorować ciasto plasterkami kiwi według uznania i przechowywać tartę  w lodówce. Podawać lekko schłodzoną.

Zródło:  Internet



sobota, 17 października 2020

Dyniowe muffiny z czekoladą


Miękkie i długo zachowujące świeżość muffinki w jak najbardziej jesiennych kolorach. Idealne połączenie dyni i czekolady.

Dyniowe muffiny z czekoladą


Składniki:

  • 200 g mąki
  • 245 g puree z dyni (aby uzyskać puree należy pokroić dynię na kilka mniejszych części, usunąć gniazda nasienne lecz już nie obierać ze skóry; tak przygotowaną dynię włożyć do naczynia żaroodpornego z pokrywką, np. brytfanki lub zwyczajnie ułożyć dynię na blaszce od piekarnika ale pozawijać dokładnie folią aluminiową każdy kawałek i piec w 180°C przez ok 1 h. , po upieczeniu usunąć skórę i zmiksować gotowy miąższ blenderem lub przepuścić przez praskę, ewentualnie ubić tłuczkiem do ziemniaków. Można też dynię ugotować na parze; w tym celu należy ją obrać dodatkowo ze skóry i pokroić w kostkę i gotować do miękkości)
  • 60 g kropelek czekoladowych
  • 150 g miękkiego masła w temperaturze pokojowej
  • 1 jajko
  • 1 szczypta cynamonu
  • 120 g cukru trzcinowego
  • 3 g proszku do pieczenia
  • 1 szczypta soli

Procedura:

Przesianą mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, szczyptą soli i cynamonem. W dużej misce utrzeć na puszysto miękkie masło z cukrem. Następnie dodać jajko i puree z dyni i zmiksować. Potem stopniowo wsypywać mąkę z proszkiem, solą i cynamonem i wszystko dobrze połączyć. Na końcu dodać kropelki czekoladowe i wymieszać. Powstałą masę rozdzielić do foremek na muffinki (wyjdzie 12-13 sztuk) i piec w temp. 180°C przez ok. 20 min.

 Źródło:  przepis zmodyfikowany z włoskiego czasopisma "Cucinare bene" - listopad 2018



czwartek, 9 lipca 2020

Czekoladowe muffiny z wiśniami



Czekoladowa słodycz przełamana lekko kwaśnym posmakiem czerwonych wiśni czyli coś na kształt murzynka w miniaturze z dodatkiem sezonowych owoców. 

Czekoladowe muffiny z wiśniami

Składniki:
  • 300 g świeżych wiśni, już wydrylowanych
  • 100 g masła
  • 150 g czekolady gorzkiej lub mlecznej
  • 150 ml mleka
  • 2 jajka
  • 250 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 150 g cukru
  • 2 łyżki kakao
Procedura:

W rondelku na małym ogniu roztopić razem masło i kawałki czekolady, co chwilę zamieszać, nie podgrzewając za mocno. Odstawić z ognia, wlać mleko i dodać jajka, rozmieszać trzepaczką na jednolitą masę. W drugiej misce umieścić mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia, dodać cukier, kakao i wymieszać. Suche składniki połączyć z płynnymi i wymieszać dokładnie łyżką. Na końcu wsypać wydrylowane wiśnie. Gotowe ciasto porozdzielać w formie na muffinki, wyłożonej uprzednio papilotkami (wyjdzie ok. 12-18 sztuk, w zależności od rozmiarów foremek) i piec w 180°C przez ok. 25 min.

środa, 25 marca 2020

Wieniec na białkach, jogurcie i z kropelkami czekolady



Smaczny,  prosty pomysł na podwieczorek dla małych i dużych jak też sposób na wykorzystanie niewielkiej ilości zaległych białek.

Wieniec na białkach, jogurcie i z kropelkami czekolady

Składniki:

  • 3 białka
  • 125 g cukru
  • 125 g jogurtu 
  • 190 g mąki
  • 80 ml oleju słonecznikowego
  • 60 ml mleka
  • 4 krople soku cytrynowego
  • 60 g kropelek czekolady
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • cukier w granulkach ( do posypania)


Procedura:

Białka ubić na sztywno wraz z sokiem cytrynowym (ok. 5 - 6 min.). W osobnym naczyniu połączyć cukier, jogurt i olej słonecznikowy i dokładnie wymieszać, aż powstanie gładka masa. Potem na przemian  dodawać partiami mąkę, wymieszaną uprzednio z proszkiem do pieczenia oraz mleko.  Kolejno wsypać kropelki czekoladowe i wszystko znów dokładnie wymieszać. Na końcu ostrożnie dodać ubite na sztywno białka, mieszając delikatnie przy pomocy szpatułki. Kiedy wszystkie  składniki są już dokładnie połączone przelać gotową masę do tortownicy 24 cm z kominem, odpowiednio natłuszczoną i posypaną mąką i wyrównać wierzch. Posypać cukrem w granulkach wedle uznania. Piec ciasto w nagrzanym piekarniku do 170°C przez ok. 35 min. Sprawdzić patyczkiem stan pieczenia. Wyjąć i ostudzić.

czwartek, 18 kwietnia 2019

Babka czekoladowa (last minute)



Czekoladowa babka szybka i łatwa do wykonania. Nic nie trzeba ubijać ani miksować. Wystarczy wymieszać suche składniki z mokrymi (jak na muffinki) i gotowe. 

Babka czekoladowa (last minute)

Składniki:

Na ciasto:
  • 3 jajka 
  • aromat waniliowy
  • 250 ml mleka
  • 172 ml oleju słonecznikowego
  • 448 g mąki
  • 4 łyżki kakao
  • 1 czubata łyżeczka sody oczyszczonej
  • 200 g cukru
  • 8 g cukru waniliowego
  • 150 g bakalii (mix orzechów włoskich, laskowych i rodzynek)
Na polewę:
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 1 łyżeczka masła
  • 2 łyżki mleka

Procedura:

W jednej misce przesiać suche składniki ( mąkę, sodę oczyszczoną, kakao, obydwa cukry), w drugiej krótko rozbełtać jajka z mlekiem, olejem i aromatem. Wsypać suche składniki do mokrych i wymieszać dokładnie przy pomocy drewnianej łyżki. Dodać ulubione bakalie i znów dokładnie wymieszać aż wszystko dobrze się połączy. Gotowe ciasto przelać do foremki na babkę o pojemności 1,5 litra, uprzednio odpowiednio natłuszczoną i wysypaną mąką ( jeśli foremka jest sylikonowa to nie trzeba niczego natłuszczać) i piec w nagrzanym piekarniku 170 C przez ok. 1 h. do tzw. suchego patyczka. 

Po upieczeniu ciasto wyjąć z piekarnika i ostudzić, wyjąć z foremki i polać polewą ( w tym celu rozpuszczamy czekoladę z masłem i mlekiem i smarujemy nią babkę ). Na koniec posypać cukierkami dekoracyjnymi.

czwartek, 7 grudnia 2017

Pierniczki w czekoladzie z nadzieniem


Święta Bożego Narodzenia zbiegają się zawsze z korzennym zapachem piernika :)  Ja oczywiście jestem jego fanką w każdej postaci, a już pierniczków nadziewanych marmoladą i do tego w polewie czekoladowej nigdy sobie nie odmawiam. Jakiś czas temu upiekłam właśnie te i zdziwiłam się, że mi tak dobrze wyszły bo nigdy ich wcześniej nie robiłam... a z reguły kupowałam "gotowce" w sklepie ;) Przygotowane w domu jednak, nie mają sobie równych! Mniam :P Wy też koniecznie spróbujcie !

Pierniczki w czekoladzie z nadzieniem

Składniki:

Na ciasto:
  • 425 g mąki
  • 1 jajko
  • 180 g miodu
  • 85 g cukru pudru
  • 22 g masła, temp. pokojowa
  • 1 łyżka przyprawy do piernika
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • ok. 2 łyżki wody
  • 1 łyżka kakao


Na nadzienie:
  • marmolada, małe wiaderko (u mnie 400 - 450 g)
  • 200 g gorzkiej czekolady
  • łyżeczka oleju


Procedura:

Wszystkie składniki na ciasto (oprócz wody) przełożyć do miski. Zagniatać dodając powoli wodę. Ciasto musi być lekko lepkie, ale nie za mocno. Podzielić je na dwie części i każdą rozwałkować na grubość ok. 3 - 4 mm między dwoma wyciętymi arkuszami papieru do pieczenia. Z ciasta wycinać większe koła i układać na blaszce. Na środku każdego koła położyć łyżeczkę marmolady (ilość nadzienia w zależności od średnicy foremek). Każdego pierniczka przykryć kolejnym wykrojonym kawałkiem ciasta. Przyłożyć dowolny kształt foremki (mniejszej od koła) i wykrawać pierniczki (u mnie gwiazdki i serca). Boki pierniczków delikatnie docisnąć, by się skleiły (dla ułatwienia można zwilżać leciutko boki wodą). Piec w temp. 180°C przez ok. 15-20 min. (ja tylko 11-12 min.) Po upieczeniu studzić na kratce. Czekoladę rozpuścić z łyżeczką oleju a wystudzone pierniczki zanurzać w polewie czekoladowej i znów odkładać na kratkę do zastygnięcia polewy.

wtorek, 26 lipca 2016

Proste muffinki czekoladowe


Wakacje trwają i upały też a jednak ciężko mi się rozstać z piekarnikiem ...
Koleżanki doradzają mi aby robić serniki na zimno, desery bez pieczenia, lody etc. a ja taki uparciuch jestem i czasem mimo 40°C na zewnątrz odważnie przekręcam "grzałkę" i zabieram się do pracy ;) Trochę się człowiek napoci wiadomo ale efekt końcowy zawsze pozostawia dużo satysfakcji. Szczególnie jeśli oprócz nas jest inny chętny na uraczenie się słodkim wypiekiem :) Otóż chętnych nie brakowało a nawet była ich wystarczająca ilość aby zmobilizować mnie do działania ;) Przepis, który dziś Wam prezentuje pochodzi (co ciekawe) z gazetki reklamowej jednego z włoskich sklepów ze sprzętem AGD i akcesoriami kuchennymi. Obok przeglądu ofert, wypisanych cen takich a takich produktów, natknęłam się całkiem przypadkiem na niewielki opis zaopatrzony równie niewielkim zdjęciem - proste muffinki czekoladowe! I to nie do kupienia a do zrobienia ;) I rzeczywiście wykonanie ich jest na tyle błahe, ze robiłam je już niezliczon
ą ilość razy a rezultat zawsze jest ten sam - pychota! ;) Kto spróbował ten wie ... ;)

Proste muffinki czekoladowe 

Składniki:
  • 200 g mąki
  • 100 g cukru
  • 60 g gorzkiego kakao 
  • 60 g masła, stopionego
  • 2 jajka
  • 200 ml mleka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 100 g groszków czekoladowych + dodatkowo ile trzeba do udekorowania wierzchu

Procedura:

W jednym naczyniu wymieszać składniki suche: mąkę, proszek do pieczenia, cukier i kakao. W drugim naczyniu wymieszać składniki mokre: roztopione i przestudzone masło, roztrzepane jajka i mleko. Połączyć ze składnikami suchymi, krótko wymieszać, tylko do połączenia składników. Dodać groszki czekoladowe i wymieszać. Formę do muffinek wyłożyć papilotkami. Ciasto podzielić pomiędzy 12 - 14 foremek (nie wypełniając jednak papilotek aż po brzegi!) Każdego muffinka posypać dodatkowymi groszkami czekoladowymi. Piec w temp. 180°C przez ok. 15 minut, do tzw. suchego patyczka.

 Źródło: Gazetka reklamowa jednego z włoskich sklepów z akcesoriami kuchennymi i sprzętem AGD.


środa, 18 maja 2016

Brownie z truskawkami


Brownie to jeden z moich ulubionych słodkich wypieków. Bardzo cenię sobie smak i konsystencję takiego ciasta, które obok tego, że jest mocno czekoladowe, tak jak lubię, to jeszcze przyjemnie wilgotne w środku, wprost rozpływające się w ustach i co ważne lekkie dla żołądka. Dodatek truskawek w tej wersji nadaje temu brownie jeszcze bardziej soczystego charakteru i świeżości.
Sekret dobrego brownie jest jeden: bardzo ważne aby ciasta nie "przepiec", a więc nie trzymamy go w piekarniku za długo i nie pieczemy, jak to z reguły bywa, do tzw. "suchego patyczka". Aby osiągnąć właściwy i satysfakcjonujący rezultat trzeba znać swój piekarnik tak jak własną kieszeń i dobrze ciasta pilnować, szczególnie w ostatnich minutach pieczenia. 
p.s. na moim blogu już jakiś czas temu pojawił sie przepis na brownie z gruszkami na bazie ciasta z orzechów laskowych, do którego też bardzo zachęcam :)

Brownie z truskawkami

Składniki:

  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 100 g masła
  • 90 g cukru
  • 2 duże jajka
  • 60 g mąki pszennej
  • 2 łyżki kakao
  • 1 łyżka ekstraktu z wanilii
  • 150 g truskawek

Procedura:

Masło rozpuścić w kąpieli wodnej lub w mikrofali, dodać połamaną na kawałki czekoladę, pozostawić na 2-3 minuty do rozpuszczenia się czekolady, wymieszać.
Jajka ubić z cukrem i ekstraktem z wanilii na bardzo puszystą masę (ubijać co najmniej 5 minut). W osobnym naczyniu przesiać 
mąkę i kakao, wymieszać.
Do masy jajecznej dodawać stopniowo składniki sypkie, cały czas ubijając a potem
małym strumieniem wlewa
ć ostudzoną czekoladę i ubijać aż do uzyskania jednolitej konsystencji. Kwadratową formę (u mnie 21 x 21 cm) wyłożyć papierem do pieczenia i przelać do niej ciasto, wyrównać. Truskawki oczyścić, pozbawić szypułek, przekroić na połówki i ułożyć na masie czekoladowej w niewielkich odstępach, przecięciem do góry.
Brownie wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 175°C i piec 25-35 minut w zależności od piekarnika (Uwaga: NIE należy piec ciasta do suchego patyczka! Dobre brownie powinno być nieco wilgotne w środku ale nie surowe!)

środa, 25 marca 2015

Brownies w skorupce z jajka


Musze przyznać, że ten przepis "chodził" za mną już od dawna. Nie mogłam go nie wypróbować! Jest jak najbardziej w świątecznym, wielkanocnym klimacie i do tego tak bardzo zaskakuje swoją oryginalnością :) Wbrew pozorom nie trzeba tu wielkiej filozofii - wystarczy że odłożycie sobie skorupki z jajek, które używacie na co dzień; np. przy przyrządzaniu jajecznicy lub omletu zamiast rozbijać zwyczajowo jajka, wystarczy zrobić w każdym niewielki otwór i opróżnić przez nie jego zawartość a samą skorupkę, dobrze w środku przepłukać wodą (zaleca się też ich dezynfekcje pozostawiając skorupki na 30 min. w solance - 100 g soli na 1 litr cieplej wody; ja tego nie robiłam i żyję ;) i przetrzymywać w lodówce, do czasu aż nazbieracie odpowiednią ilość (do przepisu potrzeba  gdzieś ze 20 skorupek ze średnich jajek lub ok. 15 sztuk jeśli są większe).

Brownies w skorupce z jajka

Składniki:

  • 200 g gorzkiej czekolady
  • 125 g masła
  • 3 duże jajka
  • 170 g cukru
  • 125 g mąki
  • szczypta soli
  • 30 g gorzkiego kakao
Procedura:

Skorupki z jajek starannie naoliwić w środku - po wprowadzeniu do wnętrza ok. 1 łyżeczki oleju, należy obracać jajkiem dookoła i potrząsać nim tak, aby tłuszcz rozprowadził się równomiernie po ściankach, nadmiar usunąć przez otwór, odłożyć skorupki na bok.
Rozpuścić masło z czekoladą w kąpieli wodnej (lub w mikrofalówce ustawionej na minimalnej bądź średniej mocy) co jakiś czas mieszając aż do całkowitego rozpuszczenia. Odstawić do ostygnięcia. W osobnym naczyniu ubić jajka z cukrem, kolejno dodać do nich przestudzoną, letnią mieszaninę czekolady i masła a następnie mąkę, przesianą i wymieszaną z kakao. Na końcu dorzucić szczyptę soli i dokładnie wymieszać przez kilka minut, aż ciasto będzie gładkie. Przygotowane wcześniej skorupki z jaj ułożyć w zagłębieniach formy na muffinki (lepiej jeśli otwory są wyższe i węższe niż te z klasycznej blaszki; w przeciwnym razie można pomóc sobie skrawkami foli aluminiowej, tworząc coś w rodzaju gniazda wewnątrz każdego otworu, co zredukuje wielkość zagłębień i jednocześnie posłuży za podpórkę dla jajek - ja tak zrobiłam). Surowe ciasto przełożyć do rękawa cukierniczego z długą końcówką do nadziewania lub inną i wypełnić masą skorupki jaj gdzieś do 3/4 ich wysokości. Nie należy wypełniać jajek po brzegi bo ciasto dużo podrośnie! Piec w temperaturze 180°C przez około 20 min. (do tzw. suchego patyczka) a następnie wyjąć i pozostawić do całkowitego ostygnięcia. (Jeśli zdarzy się, że ciasto wycieknie podczas pieczenia, nie ma powodu do obaw; przy pomocy wilgotnej gąbki wystarczy oczyścić skorupkę z jajka gdy jest jeszcze gorąca. Ostudzone jajka można ozdobić jak pisanki, wedle uznania. 


piątek, 21 listopada 2014

Futbolowe whoopie pies


Mój mąż obok piłki nożnej jest wielkim fanem futbolu amerykańskiego. Każdej niedzieli wieczorem, od kiedy rozpoczął się "regular season", nasza kanapa zamienia się w swego rodzaju trybunę kibica, skąd uważnym okiem śledzić rozgrywki ulubionych (a także tych nieco mniej lubianych) drużyn. Nieraz oglądając te mecze przychodzi chętka na przegryzienie jakiego "małego czegoś". Czy to będzie coś słonego czy słodkiego - nieważne! Grunt, żeby ukoić napięte "nerwy" na czas oczekiwania na wielkie zwycięstwo lub niestety (jak to się też nieraz zdarza) na bolesną porażkę. No dobrze ja aż tak bardzo sportem się nie emocjonuję ale mogę chociaż postarać się wyobrazić sobie jak to jest ;) I tak sobie właśnie przy okazji pomyślałam, że zrobię ciasteczka przypominające wyglądem piłki owalne do futbolu amerykańskiego. Wyszukałam w necie jeden świetny przepis na whoopie pies, który lekko zmodyfikowałam (link do źródła jak zawsze poniżej pod przepisem). No i co? Wyszły ciacha słodziutkie, mięciutkie (bardzo przypominają w smaku i konsystencji industrialne biszkopty nadziewane rożnymi kremami mlecznymi, dawane nieraz dzieciom na podwieczorek) i piękniutkie. W sam raz na futbolowe kibicowanie ;)


Futbolowe whoopie pies

Składniki:

Na biszkopciki:

  • 85 g masła,
  • 5 łyżek kakao
  • 165 g cukru
  • 220 ml mleka
  • 1 jajko
  • 300 g mąki
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • szczypta soli

Na krem i dekoracje:

  • 350 g mascarpone
  • 3-4 łyżki płynnego miodu (np. z kwiatu pomarańczy lub akacjowego)
  • 50 g białej czekolady, w kawałkach

Procedura:

Papierem do pieczenia wyłożyć najpierw 3 blachy.W mniejszej misce wymieszać kakao, mąkę, proszek do pieczenia, sodę i sól. Piekarnik nastawić na 180°C. W większej misce zmiksować masło z cukrem na puszysty krem. Dodać jajko i ekstrakt, i zmiksować. Dodawać na zmianę mieszankę mąki i mleko, w trzech partiach. Masę przełożyć do rękawa cukierniczego z dużą okrągłą tylką i wyciskać na blachę kulki o średnicy 3-4 cm, zostawiając kilka centymetrów odstępu między nimi. Drewnianą wykałaczką formować z kulek piłki futbolowe. Lepiej zrobić "rogi" nieco dłuższe, ponieważ w czasie pieczenia ciastka trochę urosną i przy delikatnych wydłużeniach "rogi" będą słabo widoczne. Piec gotowe biszkopciki przez 10 min. W międzyczasie przygotować drugą blachę. Gdy druga będzie się piekła ostrożnie ściągnąć arkusz papieru z biszkopcikami z pierwszej blachy, odłożyć do wystygnięcia, a w tym czasie przygotować trzecią blachę. Biszkopty ostudzić całkowicie. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce ustawionej na średniej mocy. Odczekać aż czekolada zacznie lekko tężeć i da się nią "pisać", potem przelać ją do pisaka zdobiącego (ewentualnie woreczka foliowego lub rękawa cukierniczego z okrągłą, malutką tylką) i zrobić szwy na połowie biszkoptów. Przygotować krem: w misce zmiksować mascarpone z miodem. Wypełnić nim rękaw cukierniczy ze średnią okrągłą tylką lub tą o kształcie gwiazdki i kolistymi ruchami wyciskać krem na drugą połowę biszkoptów po ich wewnętrznej stronie (chodzi o te bez szwów). Przykryć połówkami ze szwami.


 Źródło: http://sweetcorner8.blogspot.it/2013/05/whoopie-pies-futbolowe.html
                z małymi modyfikacjami



wtorek, 21 października 2014

Babeczki sowy


Sowa to dość tajemniczy nocny ptak, który zawsze wzbudza ciekawość. Wystarczy wspomnieć chociażby fakt, iż sowy mimo nieruchomych i wąsko osadzonych oczu, radzą sobie doskonale z rozglądaniem się wokół siebie, dzięki możliwości obracania głowy nawet o 270 stopni! (prawie 135 stopni z każdej strony). Raz miałam okazje to zweryfikować na żywo i byłam wręcz oszołomiona. To naprawdę sprawia wrażenie! 
Tradycyjnie sowy uosabia się często z mądrością, wiedzą i środowiskiem uniwersyteckim (atrybut Ateny - greckiej bogini mądrości), ale także jak w niektórych krajach kojarzą się one w niektórych wyjątkowych okolicznościach z pechem (np. we Włoszech przy okazjach meczów piłkarskich kibice obawiają się tzw."guffaty" - to taki przesąd związany z zapeszeniem, typu stwierdzenie dobrego wyniku jeszcze przed zakończeniem rozgrywek, co jak wierzy się, powoduje odwrotny, negatywny skutek - "gufo" to właśnie po włosku "sowa"). Ok. Jakby nie było dla mnie sowy są bardzo sympatyczne i kiedy tylko natknęłam się w Internecie i książkach na babeczki w formie sów nie mogłam przejść obok nich obojętnie i zabrałam się do roboty, choć wielką fanką babeczek nigdy nie byłam ;) No cóż jak to mawiają kobieta zmienną jest! :P

 Babeczki sowy

Składniki:

  • 60 g masła
  • 60 g di cukru
  • 1 duże jajko
  • 80 g di mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia 
  • 10 g gorzkiego kakao
  • 70 ml mleka
  • kilka kropel aromatu waniliowego
  • szczypta soli
  • 50 g gorzkiej czekolady 70%
  • kakaowe markizy industrialne przekładane białym kremem (np. Oreo lub Ringo Black) - ile trzeba
  • żółte i brązowe drażetki (np. Smarties lub  M&M's) - ile trzeba


Procedura:

Masło i cukier utrzeć na puszysto. Dodać jajko a potem kolejno przesianą mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i kakao, mleko, wanilię, sól i wymieszać wszystkie składniki. Rozprowadzić ciasto w formie muffinkowej, wyłożonej uprzednio papilotkami (powinno wyjść ok. 8 babeczek) i wypełniając każdą papilotkę do połowy jej wysokości.
Piec w temperaturze 180°C przez 10 - 15 minut. Wyjąć z piekarnika i ostudzić, a potem jeśli to konieczne, ściąć wypukłą górę babeczek tak aby były płaskie i by można było na nich umieścić dekorację. Tymczasem stopić czekoladę w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce ustawionej na średniej mocy.
Przygotować dekorację: markizy podzielić na pół tak, aby jedna część była z kremem, a druga bez. Części bez kremu przekroić ostrożnie nożem na pół. Posmarować jedną babeczkę roztopioną czekoladą i przykleić do niej obok siebie 2 ciasteczka z kremem, tworząc w ten sposób oczy; potem u góry przymocować 1 przepołowione ciasteczko bez kremu na kształt brwi. Na końcu przykleić do ciasteczek z kremem brązowe drażetki jako źrenice i jedną żółtą gdzieś u dołu, pomiędzy ciasteczkami z kremem, co będzie robiło za dziób. W ten sposób postępować z wszystkimi babeczkami . Przed podaniem poczekać aż czekolada dobrze stwardnieje co ustabilizuje dekoracje. Dla szybszego efektu można w tym celu umieścić babeczki w lodówce.

Źródło: Przepis na babeczki - lekko zmieniony - pochodzi z książeczki "Dolcetto o scherzetto" znalezionej we włoskim supermarkecie Esselunga natomiast sama inspiracja do upieczenia (a raczej do dekoracji) tych babeczek zbudziła się we mnie dzięki 2 linkom:
http://www.mojewypieki.com/post/babeczki-sowy
http://www.domowe-wypieki.pl/przepisy-muffinki-i-babeczki/604-przepis-na-babeczki-sowy


piątek, 5 września 2014

Brownie z gruszkami


Już od jakiegoś czasu korciło mnie aby wypróbować jeden przepis na brownie. Chciałam upiec je w sezonie truskawkowym ale jakoś mi to umknęło... Najważniejsze, że już jest - co prawda jesienią - ale przecież gruszki doskonale się z nim komponują - zarówno kolorystycznie jak i smakowo. Ciasto wyszło takie jak powinno; przyjemnie wilgotne i delikatne, nieco piankowe. Cos wspaniałego! Upiekłam je już dwa razy. Zdjęcia na bloga musiałam zrobić właściwie za drugim razem bo po tym pierwszym to o brownie nie było już ani widu ani słychu... :) To takie ciasto - widmo. Jest i za chwile go nie ma. Niespodziewanie gdzieś znika... zanim zdążę je sfotografować... :P



 Brownie z gruszkami

Składniki:

  • 100 g masła
  • 100 g gorzkiej czekolady, posiekanej
  • 100 g zmielonych orzechów laskowych
  • 60 g cukru pudru
  • 1 łyżeczka wina likierowego Marsala
  • 4 średnie jajka
  • szczypta soli
  • 4 mocno dojrzałe gruszki
  • sok z cytryny (ile trzeba)

Procedura:

Foremkę kwadratową o boku 21 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Gruszki obrać, przekroić na pół i wydrążyć nasiona, polać sokiem z cytryny, aby owoce nie ściemniały; można owoce ponacinać aby lepiej się upiekły. Piekarnik nagrzać do 180°C. Masło roztopić z czekoladą w kąpieli wodnej (lub jak ja w mikrofalówce). Wlać Marsalę i ostudzić. W tym czasie ubić żółtka z cukrem, dodać przestudzoną masę czekoladową i wsypać zmielone orzechy. Białka ubić ze szczyptą soli i dodać w trzech partiach do pozostałych składników; mieszając ostrożnie łopatką od góry do dołu. Ciasto przelać do foremki i ułożyć gruszki. Pieczemy ok. 20-30 min. aż gruszki będą miękkie, a patyczek wetknięty w ciasto suchy. Studzimy.

poniedziałek, 1 września 2014

Ciasto kakaowe z gruszkami, czekoladą i płatkami owsianymi


Jak to zwykle u mnie bywa, kiedy wracam z pobytu w Polsce, zabieram zawsze ze sobą jakieś drobne "kulinarne" pamiątki. Co to niby ma być? Ano jakieś akcesoria do kuchni (do pieczenia przede wszystkim) lub po prostu książki czy czasopisma. Przepis na ciasto, które dziś proponuję pochodzi właśnie z takiej małej książeczki - dodatku do jednego miesięcznika ukazującego się w Polsce (szczegóły jak zawsze poniżej). Z racji tego, że gruszek u mnie sporo (teściowie sowicie mnie w nie zaopatrzyli również w tym roku ;-) nie mogłam upiec nic innego jak coś na iście gruszkową nutę. Oryginalny przepis nieco pozmieniałam do swoich upodobań (zredukowałam znacznie ilość gruszek- w oryginale aż 10 sztuk! i proszku do pieczenia - tam były zalecane 3 łyżeczki) i wyszło z tego niezłe ciacho. Muszę przyznać, że po skosztowaniu stało się ono jednym z moich ulubionych wypieków z gruszkami. Ważne aby używane tu owoce osiągnęły właściwą dojrzałość i nie były twarde, wtedy ciasto powinno wyjść przyjemnie wilgotne, puszyste, "łamliwe"i delikatne. Pychota!



 Ciasto kakaowe z gruszkami, czekoladą i płatkami owsianymi

Składniki:
  • 5 średnich, dojrzałych gruszek
  • 150 g masła w temp. pokojowej
  • 140 g cukru
  • 3 jajka
  • 300 g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 125 ml mleka
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 1 łyżka gorzkiego kakao
  • 5 łyżek płatków owsianych
  • szczypta cynamonu (dałam więcej)
  • szczypta gałki muszkatołowej (dałam więcej)
  • sok z cytryny (ile trzeba - do posmarowania gruszek aby nie ściemniały)
  • cukier puder do dekoracji (ile trzeba)

Procedura:

Wszystkie składniki doprowadzić do temperatury pokojowej. Gruszki umyć i obrać. Usunąć gniazda nasienne i pokroić w grubą kostkę. Miękkie masło zmiksować z cukrem i jajkami na puszystą masę. Wsypać na raz przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia, kakao i płatki owsiane. Dodać cynamon, gałkę muszkatołową i wlać mleko. Wszystko krótko wymieszać łopatką na jednolite ciasto a potem dodać jeszcze pokrojoną na kawałki czekoladę i znów wymieszać, tylko do dokładnego połączenia się składników. Tortownice 22 cm wyścielić papierem do pieczenia lub nasmarować tłuszczem i oprószyć mąką. Przelać do niej 2/3 ciasta, wyłożyć na to gruszki (odsączone z nadmiaru soku) a następnie przykryć pozostałym ciastem. Piec ok 1 h w 200°C (u mnie tylko 50 min.) Wyjąć z piekarnika i odstawić do całkowitego wystygnięcia. Przed samym podaniem posypać cukrem pudrem.   

Źródło: Dodatek do wrześniowego numeru polskiego czasopisma "Dobre Rady"z 2014 roku - tytuł książeczki: "Ciasta z owocami"